Harvard University: testy zwiększają efektywność samodzielnej nauki

Dorota Kwiatkowska


Tematem dzisiejszego wpisu będzie efektywność nauki samodzielnej i sposoby jej zwiększania. Różnego rodzaju samokształcenie (nieewaluowane, ewaluowane, kierowane, praktyczne i jego inne odmiany) opanowało od niedawna sylabusy akademickie w związku z koniecznością wyliczania tzw. bilansu pracy studenta. Student bowiem, oprócz czasu spędzonego w sali wykładowej, ma do zrealizowania nierzadko dziesiątki godzin pracy samodzielnej, polegającej między innymi na zapoznawaniu się z treścią skryptu, rozdziału czy prezentacji, które coraz częściej mają charakter elektroniczny. Coraz częściej mamy też możliwość korzystania z bogatych repozytoriów wiedzy i z ofert masowych kursów otwartych (MOOC), które w dużej mierze polegają na samodzielnej nauce.


Autorzy badań*, które chcę zaprezentować, psychologowie z Uniwersytetu w Harvardzie, postanowili przyjrzeć się bliżej samodzielnej nauce (opartej o materiały elektroniczne – wykłady multimedialne) w związku z coraz większą jej popularnością. Zwrócili uwagę na to, że studenci często narzekają, iż ich nauka jest bardzo nieefektywna (np. uczą się cztery godziny tego, co powinno im zająć godzinę) – przede wszystkim dlatego, że bardzo trudno im utrzymać koncentrację uwagi na analizowanych treściach, a ich myśli często szybują gdzieś daleko… (któż z nas tego nie doświadczał…?).


Szpunar, Novall i Schacter postanowili zbadać czy i w jaki sposób użycie zadań testowych w trakcie samodzielnej analizy wykładu wpłynie na efektywność uczenia się. Przeprowadzono dwa eksperymenty. W pierwszym z nich studenci mieli za zadanie uczyć się samodzielnie oglądając wykład multimedialny. Wykład trwał 21 minut i został podzielony na cztery części. Po każdej z części następowała przerwa, podczas której osoby z grupy eksperymentalnej wykonywały krótkie zadanie arytmetyczne (niezwiązane z tematem wykładu), a następnie odpowiadały na pytania testowe, dotyczące najważniejszych informacji zawartych w obejrzanej części wykładu. Grupa kontrolna w tym czasie realizowała tylko zadania arytmetyczne, za wyjątkiem ostatniej części wykładu, po której obydwie grupy rozwiązywały test. W kolejnym z eksperymentów wprowadzono dodatkową grupę studentów, która w trakcie przerw (oprócz „standardowych” zadań arytmetycznych) otrzymywała gotowe odpowiedzi na pytania związane z kluczowymi elementami zaprezentowanej treści. W obydwu eksperymentach po zakończeniu kolejnych części wykładu studenci odpowiadali dodatkowo na pytanie o poziom koncentracji uwagi na zaprezentowanym materiale.


Wyniki badań wykazały, iż wydawałoby się prosty zabieg przeplatania wykładu zadaniami testowymi podnosi efektywność uczenia się, a także wpływa pozytywnie na subiektywne odczucia związane z tym procesem. Mówiąc dokładniej, studenci, którzy po każdej części wykładu rozwiązywali zadania testowe (w stosunku do studentów z dwóch pozostałych grup):

  • skuteczniej koncentrowali się na prezentowanym wykładzie – rzadziej doświadczali dokuczliwego błądzenia myśli :-),
  • robili więcej notatek podczas prezentacji wykładu,
  • osiągali lepszy wynik w teście kończącym czwartą część wykładu (również w stosunku do tych studentów, którzy każdą część kończyli „powtórką” materiału),
  • deklarowali mniejszy lęk przed testem końcowym, a sam proces uczenia się oceniali jako mniej wyczerpujący.


Szpunar, K.K, Novall, Y.K. and Schacter, D.L. (2013). Interpolated memory tests reduce mind wandering and improve learning of online lectures. Proceedings of the National Academy of Sciences of the Uniterd States of America (PNAS) vol. 110, no. 16, ss. 6313-6317

Rys. 1. Wyniki eksperymentów 1 i 2, gdzie T - grupa wykonująca zadania testowe, RS - grupa z "powtórką", NT - grupa wykonująca tylko zadania arytmetyczne. Źródło: Szpunar, K.K, Novall, Y.K. and Schacter, D.L. (2013)*


Badacze wnioskują zatem, że to wyzwanie", jakie stanowi test, nie zaś sama powtórka materiału, wpływa na efektywność uczenia się. Przeplatanie prezentowanych treści elektronicznych pytaniami testowymi pomaga uczącemu się szybko i efektywnie selekcjonować i analizować informacje poprzez zwiększenie koncentracji uwagi i liczby czynionych notatek.


Biorąc pod uwagę wyniki badania i prawidłowości psychologiczne związane z uczeniem się (kształtowaniem nawyków) można nieśmiało założyć, iż taki sposób nauki samodzielnej będzie doskonalił u uczących się zdolność koncentracji uwagi również w klasie szkolnej – taką nadzieję wyrażają również autorzy badania.**


Na koniec refleksja własna. Uczestniczę obecnie w kursie Gamification (Pen State University, Coursera), gdzie doświadczam podobnego „eksperymentu”: krótkie (do 10-12 min.) prezentacje multimedialne (slajdy plus komentarz nauczyciela) przeplatane są pojedynczymi pytaniami testowymi, pozwalającymi oszacować zrozumienie tematu, zaś na koniec (po zapoznaniu się z około 5 miniwykładami) uczestnik kursu wykonuje punktowany test sprawdzający. Jest jedna różnica – pytania w trakcie wykładów pojawiają się z nieregularną częstotliwością. Już po pierwszych wykładach zauważyłam, że:

  • z uwagą śledzę prezentację i chociaż nie robię notatek, to w myślach powtarzam i staram się zapamiętać prezentowane informacje, czekając na quiz :-),
  • jestem BARDZO świadoma momentów, w których moje myśli zaczynają bujać w obłokach – i sprowadzam je na ziemię/ekran (z obawy, że za chwilę „wyskoczy” quiz :-).***

 

Przedstawione badania poddają kilka ciekawych wątków do kontynuacji, m.in. dotyczących częstotliwości i przewidywalności pojawiania się pytań (ja zakładam, że te nieregularne będą bardziej efektywne) oraz retencji wiedzy w dłuższym okresie czasu. Jest co badać, a temat ważny i aktualny. A co ważniejsze, wnioski z badania są możliwe do zastosowania również na naszym polskim akademickim poletku :-)



* Szpunar, K.K, Novall, Y.K. and Schacter, D.L. (2013). Interpolated memory tests reduce mind wandering and improve learning of online lectures. Proceedings of the National Academy of Sciences of the Uniterd States of America (PNAS) vol. 110, no. 16, ss. 6313-6317; dostęp online: http://www.pnas.org/content/110/16/6313
** Reuell, P. (2013). Online learning: It’s different. Varying lectures with tests improves attention, note-taking, and retention. HarvardScience. Science and Engineering at Harvard University, April 3.
*** Nawiasem mówiąc, to wartościowe ćwiczenie dla osób, które cenią świadome życie i działanie :-)


Data dodania: 18.04.2013

Komentarze do wpisu:

Dorota, super! Dzięki, czegoś takiego właśnie szukałem. Jak będziesz miała więcej podobnych badań, podeślij proszę :)

Tak dla informacji, prawie wszystkie kursy na Cursera tak wyglądają. Zespół widocznie intuicyjnie założył, że to zwiększy efektywność uczenia się i jak widać, nie mylił się.

gdy uczyłam się aby być nauczycielką prof Szczukina mówiła mi zawsze: "pamiętaj zawsze o zmiennych formach działania ucznia na lekcji", a prof Sośnicki na dydaktyce mówił: "nauczyciel swojej sapiencji nie przeleje do mózgu ucznia". Wniosek jest bardzo prosty: uczeń musi mieć wewnętrzną potrzebę uczenia się ale najpierw powinno być zainteresowanie a potrzeba uczenia się jest nie tylko zainteresowaniem ale oceną ciekawych wydarzeń naukowych które mają swoją historię ale także świadomość sensu własnego działania. I wtedy jako nauczyciele będziemy spokojni. Jak doprowadzić do rozumnego stanu podmiotu (ucznia-studenta)aby sam zaspokajał swoje potrzeby poznawcze- to wielki problem nie tylko studentów ale i uczniów we wszystkich rodzajach szkół.Kieruje tym zawsze nauczyciel a rozdawcy finansów zupełnie nie wiedzą o tym jak oceniać jakość uczenia się....Pozdrawiam autorów i dziękuję za udział bardzo pouczający merytorycznie. Pozdrawiam

Zgadzam się z przedmówcą. Ameryki to doświadczenie nie odkrywa. Mam wrażenie, że każdy "przerywnik" (ćwiczenie, nie tylko test) podnosi poziom przyswojenia wiedzy z wykładu/prezentacji.

Zgadzam się, Ameryki nie odkrywa, mnie samą zdziwiło nieco tak duże zainteresowanie tymi - prostymi - badaniami, jakie pojawiło się w środowiskach e-learningowych, edukacyjnych. Powrót do przeszłości? :) Powrót do podstaw? :) Tak, ale teraz jesteśmy uzbrojeni w maszyny, które o wiele lepiej pozwalają badać nasze procesy poznawcze, oraz - usprawniać je.

Czy każdy "przerywnik" podnosi poziom przyswojenia wiedzy - tego nie wiem. Ale wygląda na to, że niedługo się dowiemy dokładnie - mam nadzieję, że nie tylko tego czy ćwiczenie jest tak samo skuteczne jak test, ale również jakie procesy uruchamia "w środku nas", kiedy warto zastąpić nim test, jak dużo i często "dawkować". Teraz robimy to trochę na wyczucie, ale na horyzoncie widać dydaktykę spersonalizowaną, kontrolowaną, optymalizowaną... Ciekawe czasy nadchodzą ;-)