Style uczenia się nie istnieją?

Dorota Kwiatkowska

 

Będąc nieco już doświadczoną autorką kursów zdalnych, pracuję teraz nad dwoma tego typu projektami. Nie po raz pierwszy w tzw. wytycznych dla autora odczytuję zapis mówiący, iż „zasoby dydaktyczne powinny być dostosowane do różnych stylów uczenia się uczestników zajęć”. Przy czym zazwyczaj nie wiadomo jakie style zamawiający ma na myśli i na czym ma polegać to „dostosowanie”. 

 

Analiza literatury przedmiotu (np. tej) pomaga tylko trochę – typologii jest naprawdę pod dostatkiem i samo przedarcie się przez opisy bywa problemem. Jeszcze większym – próba uwzględnienia płynących z nich wytycznych. Zatem co może i co powinien zrobić twórca i prowadzący „tradycyjny”;-) kurs zdalny, oparty w głównej mierze na platformie zdalnego nauczania i jej narzędziach, aby dostosować projekt dydaktyczny do indywidualnych preferencji uczniów? I jakie style uwzględnić, a jakie – niekoniecznie?

 

Najbardziej znaną typologią stylów uczenia się jest ta, która dzieli nas na wzrokowców, słuchowców i kinestetyków (oraz typy mniej lub bardziej pomieszane, do których i ja należę). Zaspokojenie potrzeb pierwszej grupy uczestników kursu zdalnego jest stosunkowo proste, co jednak z dwiema pozostałymi grupami – co zaproponować słuchowcom i jak zaspokoić potrzeby kinestetyka, który najlepiej odbiera rzeczywistość zmysłem dotyku, węchu i smaku (no i praktykując)? Jeszcze jedna wątpliwość dotyczy tego, jak pogodzić preferencje uczestników zajęć z tym, czego chcę nauczyć – a więc np. jak uniknąć sytuacji produkowania "dostosowanych" zasobów dydaktyczbych, kiedy nie ma to sensu?

 

Ale od czego jest internet i jego zasobne zakamarki ;-) Przeglądając je natrafiłam na ciekawą prezentację Daniela Willinghama**, profesora psychologii University of Virginia. Profesor już w tytule swojej prezentacji prowokująco twierdzi, iż style uczenia się nie istnieją! :-) A tłumaczy to tak:

 

 

Zdaniem Willinghama, prawdą jest, iż niektóre osoby mają lepszą pamięć wzrokową, inne zaś słuchową lub kinestetyczną, będą zatem uczyć się konkretnego materiału łatwiej, jeżeli będzie podany w preferowanej przez nie formie. Jednak nie to powinno interesować nauczyciela najbardziej – ponieważ to, co uczeń ma zapamiętać, to nie obraz, nie dźwięk i nie wrażenie, a… znaczenie. Dodatkowo, twierdzenie iż wzrokowiec najlepiej uczy się patrząc, słuchowiec słysząc, a kinestetyk „doświadczając” okazuje się błędne w przypadku, kiedy specyfika nauczanych treści wymaga przedstawienia ich w określony sposób. Dobry nauczyciel, zdaniem Willinghama, nie musi każdorazowo dostosowywać sposobu nauczania do preferencji wzrokowca, słuchowca i kinestetyka. Zdecydowanie bardziej zasadne jest dostosowanie sposobu prezentacji treści do charakteru treści.

 

Być może jest to pewnym uproszczeniem, ale, no cóż, ma to sens :-). W pewien sposób zwalnia projektanta kursu zdalnego od karkołomnych kombinacji i produkowania plików audio tylko dlatego, że tak trzeba. Me gusta, jakby to powiedzieli użytkownicy pewnego popularnego serwisu społecznościowego ;-)

 

Jeżeli jednak nie musimy aż tak bardzo martwić się stylami uczenia, to jakie inne indywidualne preferencje uczących się powinniśmy uwzględniać? Moim zdaniem zdecydowanie bardziej zasadne jest wzięcie pod uwagę bardziej ogólnych typologii, dotyczących funkcjonowania poznawczego i społecznego uczących się. Przede wszystkim dlatego, że udział w zajęciach zdalnych to nie tylko przyswajanie informacji, ale przede wszystkim (co przecież podkreśla się bardzo wyraźnie) funkcjonowanie w grupie edukacyjnej – nawiązywanie relacji, rozwiązywanie problemów, współpraca. Motywacja do nauki zdalnej jest przecież warunkowana nie tylko przez rodzaj materiału dydaktycznego, ale (a może przede wszystkim) przez atmosferę panującą na kursie i relacje z innymi uczestnikami oraz zadania dostosowane do etapu „życia” wirtualnej klasy, sprawiające iż czujemy się tam dobrze, chętnie zaglądamy, z zaangażowaniem i efektywnie pracujemy.

 

Ciekawa jestem czy i jakie typologie są uwzględniane przez osoby projektujące i prowadzące zajęcia zdalne. Mnie przekonuje ta :-)

 

 

Cdn.

 

** Więcej ciekawych informacji, nie tylko na temat nieistniejących stylów uczenia się, można znaleźć na stronie Daniela Willinghama: http://www.danielwillingham.com/

Data dodania: 20.05.2012