Jak kształcić myślenie analityczne w sytuacji, gdy myślenie po prostu boli?

Andrzej Wodecki

Na wstępie od razu proszę, szczególnie psychologów, o wybaczenie: kognitywistyka to moje hobby
od niedawna, w rozważaniach poniżej mogę więc popełniać kardynalne błędy, zadawać głupie pytania
i wyważać już otwarte drzwi. Ale takie jest prawo laika :)

 

Dziś chciałbym zadać pytanie (spytać o poradę?) w jaki sposób kształtować kompetencje
analityczne? To w dzisiejszych czasach krytycznie ważne dla przedsiębiorców: firmy dysponują
coraz większą ilością danych, a coraz mniej osób trafiających na rynek pracy potrafi je
analizować. Cytując zresztą p. Klesyka (Prezesa PZU): "Paradoks tej wielkiej cywilizacyjnej
zmiany polega na tym, że mamy niemalże nieograniczony dostęp do najświeższych informacji i
najnowszej wiedzy, a jednocześnie nie potrafimy zrobić z tego prawie żadnego użytku.
Najzwyczajniej mamy kłopot z analizą, z umiejętnością segregowania informacji, ich
weryfikowania, odrzucania śmieci i wynajdywania najwartościowszych danych."

 

Na początek krótki eksperyment: spróbujcie podzielić na dwie grupy następujące słowa:

dobry nastrój, luz, intuicja, kreatywność, latwowiernosc, myślenie intuicyjne,
napięcie, podejrzliwość, ostrożność, myślenie analityczne.

 

Rozwiązanie zadania jest proste: linia powyżej to grupa 1, linia dolna: grupa 2. Podział
zainspirowany jest koncepcjami Daniela Kahnemana zaprezentowanymi w książce "Thinking, Fast and
Slow" (polecam, jest genialna). Kahneman opisuje tam działanie dwóch systemów w ludzkim umyśle: Systemu 1 (poznanie intuicyjne) oraz Systemu 2 (myślenie logiczne) oraz powiązanych z tym poznawczym "rozluźnieniem" (cognitive ease) oraz poznawczym wysiłkiem (cognitive strain).

 

Najmilszy dla umysłu stan to oczywiście "rozluźnienie". Wywołuje go łatwość percepcji (np. wyraźny tekst, łatwe do wymówienia słowo czy wysoki kontrast), częste powtarzanie (tzw. mere expose effect), wprawienie w dobry nastrój (poczucie bezpieczeństwa) oraz tzw. priming (wzmocnienie przez wcześniej występujące czynniki i odpowiedni kontekst). Efektami wprowadzenia w stan "rozluźnienia" poznawczego są w szczególności: poczucie zaznajomienia z tematem, wiara w przekazywaną treść, poczucie sensu tej treści i bezwysiłkowe jej poznanie. Czyli samo dobre... (zauważcie, jakie to pole do manipulacji). W stanie "cognitive ease" używamy głównie myślenia intuicyjnego (System 1).

 

Stanem przeciwnym do "rozluźnienia" jest stan "napięcia poznawczego" (cognitive strain). Występuje on w sytuacji wzmożonego wykorzystania Systemu 2 (czyli myślenia logicznego (analitycznego)), lub świadomego działania wymagającego wysokiej koncentracji. Efekty są często przykre: podrażnienie, podejrzliwość, nieufność, ostrożność etc. Stan "cognitive strain" nie jest przyjemny.

 

Okazuje się jednak, że to co miłe, nie zawsze jest dobre ;). Istnieje wiele "sprzężeń" pomiędzy wyżej opisanymi stanami, z których płyną w szczególności 4 poniższe wnioski:
* Stres podnosi efektywność myślenia analitycznego, ale osłabia intuicję
* Rozluźnienie i dobry nastrój obniża efektywność myślenia analitycznego (chłodnego oglądu), ale poprawia intuicję
* Myślenie analityczne (aktywizacja Systemu 2) generuje stres i frustracje
* Myslenie intuicyjne (aktywnizacja Systemu 1) poprawia nastrój.

 

W efekcie, wracając do sedna tego przydługiego już wątku, pojawia się niebanalny problem: jak uczyć myślenia analitycznego tak, by nie bolało? Wiele bowiem wskazuje na to, że myślenie logiczne sprzyja frustracji, męczy, wzbudza podejrzliwość i nieufność, nie jest przy tym możliwe w stanie całkowitego rozluźnienia...

 

I tu przychodzi z pomocą koncepcja przepływu niejakiego M. Csikszentmihalyi: cykl zadań o poziomie trudności niewiele niższym niż maksymalny, indywidualny poziom umiejętności danego człowieka mogą wprowadzić go w stan upojenia i ekstazy :). Jeśli połączymy to z powtórzeniami (które dając poczucie bezpieczeństwa), możemy zmniejszyć ból myślenia analitycznego, a nawet, sorry za perwersję, uczynić go przyjemnym...

 

Mechanizm ten można zastosować do kształcenia kompetencji analitycznych na różnych poziomach edukacji. Z kolegami prowadzimy ostatnio badania nad młodzieżą z podstawówki (wykorzystujemy tzw. silniki rekomendacji w nauczaniu arytmetyki), na gruncie akademickim chcemy natomiast opracować system kształcący u studentów umiejętności wspomniane przez p. Prezesa Klesyka.

 

Gdyby byli Państwo zainteresowani współpracą, to zapraszam,

 

Andrzej Wodecki

Data dodania: 2.07.2012

Andrzej Wodecki

Dr nauk fizycznych (fizyka teoretyczna), absolwent MBA (University of Central Lancashire, UK). Dyrektor Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego oraz Uniwersyteckiego Centrum Zdalnego Nauczania i Kursów Otwartych Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Inicjator i koordynator wielu polskich i międzynarodowych projektów z zakresu społeczeństwa informacyjnego. Konsultant w zakresie wdrożeń systemów informacyjnych biznesu w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi i e-learning. Wieloletnia praktyka szkoleniowa w zakresie systemów IT w zarządzaniu, e-biznesu i marketingu internetowego.