Zanurzona rzeczywistość w tradycyjnych książkach

Andrzej Wodecki

Dziś będzie krótko i lekko :)

 

Niedawno moja córka postanowiła zmienić swojego ukochanego BlackBerry na "wiesz, Tato, coś nowszego...". Męczyła, męczyła i w końcu wymęczyła smartfona (smartphone'a?) z Androidem. I wsiąkła.

 

Gdy zobaczyłem, jak czyta na nim lektury, zacząłem się poważnie zastanawiać, czy nie zacząć traktować go jako komputera (chodzi o domową politykę ograniczania dostępu do Internetu, diet informacyjnych itp). Wtedy jednak mnie coś tknęło - przypomniałem sobie o mobile-learning.

 

Dyskusje o metodyce e-learning w naszym środowisku stają się coraz bardziej wyrafinowane, podczas gdy świat, a młodzież razem z nim, radośnie podąża własnymi, bardzo ciekawymi ścieżkami. Największą wartość młodzi widzą w prostych, codziennych usprawnieniach. Smartfony (smartphone'y?) mają zawsze przy sobie, uczą się w bardzo przypadkowych miejscach, i wolą obraz od tekstu (najlepiej ruchomy, czyli video).

 

Czemu więc nie rozszerzyć zwykłej książki o filmy video? Obejrzyjcie proszę krótki filmik pokazujący, jak to może działać na przykładzie japońskiej książki do nauki j. angielskiego, dostępnego tutaj:

http://postimage.org/image/joqoklepn/

 

Upps... To nie błąd, choć może wyglądać na jakąś zabawę rodem z Dana Brown'a. Widzisz kod QR? I tak ma być. Jeśli dysponujesz smartfonem z rodziny Android lub iOS, możesz zainstalować jedną z wielu darmowych aplikacji do czytania kodów QR, np. Skaner QR, powiązaną z http://squareco.de. Po jej uruchomieniu i zeskanowaniu kodu dostępnego pod adresem http://postimage.org/image/joqoklepn/ trafisz na bardzo ciekawy film: 

http://www.youtube.com/watch?v=j4qgT2QJUFA

 

Pokazuje on w działaniu rozszerzoną rzeczywistość w japońskim podręczniku języka angielskiego.

 

OK, ale po co te kombinacje? Można przecież po prostu wkleić łącze www. Po co? Obejrzyj po prostu film. I pomyśl, jak duże to ułatwienie dla osób w podróży.

 

Co z tego wynika?

 

1. Porada praktyczna. Jeśli tworzysz treści w podręczniku, baaardzo łatwo możesz zwiększyć ich atrakcyjność samodzielnie (i za darmo) dodając własne kody QR przekazujące różne informacje lub przekierowujące na konkretne strony www, w szczególności filmy na youtube.com. To banalnie proste: wejdź na stronę http://squareco.de/pl/qr-generator.html i zrób to sam(a).

 

2. Szerszy kierunek rozwoju: książki tradycyjne mogą łączyć uczniów/studentów ze światem wirtualnym za pośrednictwem urządzeń mobilnych

 

3. E-learning warto zacząć rozwijać w kierunku bardzo praktycznych i prostych zastosowań.

 

Miłego klikania :)

 

Andrzej

 

PS. Pani Agato: dziękuję za inspirację :)

 

Data dodania: 6.03.2013

Komentarze do wpisu:

Zainteresowanych kodami QR w edukacji dodatkowo odsyłam do najnowszego numeru e-mentora i artykułu: http://www.e-mentor.edu.pl/artykul/index/numer/48/id/987

Andrzej Wodecki

Dr nauk fizycznych (fizyka teoretyczna), absolwent MBA (University of Central Lancashire, UK). Dyrektor Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego oraz Uniwersyteckiego Centrum Zdalnego Nauczania i Kursów Otwartych Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Inicjator i koordynator wielu polskich i międzynarodowych projektów z zakresu społeczeństwa informacyjnego. Konsultant w zakresie wdrożeń systemów informacyjnych biznesu w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi i e-learning. Wieloletnia praktyka szkoleniowa w zakresie systemów IT w zarządzaniu, e-biznesu i marketingu internetowego.