Letting-Think-Flow

Andrzej Wodecki

Od kilku lat aktywnie działam w obszarze systemów informacyjnych, mediów społecznościowych i e-biznesu.
Świat zmienia się tam bardzo szybko - muszę więc cały czas być na bieżąco.
Początkowo czytałem głównie czasopisma branżowe, później przerzuciłem się na portale, a od ok. 2
lat korzystam z dobrodziejstw filtrowania społecznościowego, głównie za pośrednictwem Twittera.

Jak pracuję z informacjami? Praktycznie codziennie, korzystając z Flipboard'a, czytam różne
wiadomości/refleksje/porady. Co ciekawsze notuję, najczęściej wysyłając łącza e-mailem na swoje
konto w Evernote (rewelacyjny system do zarządzania notatkami) lub też dzielać się z innymi na
Twitterze ("retweet"). Efekt: najciekawsze treści mam zapisane, a sam przy okazji staję się dla
innych (śledzących mnie na Twitterze) filtrem informacyjnym.

Przy średnio 1-2 informacjach zanotowanych dziennie generuję ok. 50 notatek miesięcznie. Po roku
to już pokaźna liczba. Kilka miesięcy temu usiadłem do swojego Evernote'a, spojrzałem do środka i
zadałem sobie banalne pytanie: do ilu z tak zanotowanych wiadomości powróciłem? Ile i jak gdzieś
wykorzystałem? Okazało się, że po prostu zmagazynowałem najciekawsze treści, ale nic z nimi
potem nie robiłem. Szkoda było zachodu.

Postanowiłem to zmienić. Poniżej rozwiązanie, które zadziałało:

Krok 1. Zadałem sobie pytanie: po co mi inspiracje i nowości? W moim przypadku to głównie
doradztwo i szkolenia. Dobrze jest w takich sytuacjach odnosić się do aktualnych (nie starszych
niż kilka miesięcy) i inspirujących źródeł

Krok 2. Stworzyłem prosty system słów kluczowych (słownik), którymi postanowiłem opisywać
notatki. Podzieliłem na kategorie zastosowań (np. "problem", "inspiracja", "rekomendacja" itp.)
oraz tematy (np. "BI", "ERP", "MBA" itp). Ważna wskazówka praktyczna: dobrze operować nie więcej
niż 5-7 TAGami na kategorię - bardziej skomplikowany system nie zadziała. Ten zbiór słów kluczowych to podstawa całego systemu.

Krok 3. Stworzyłem osobne notatniki dla różnych obszarów swojej działalności. Główny notatnik
nazwałem przy tym "!inbox" - to do niego w pierwszej kolejności wpadają nowości przesłanie e-
mailem z innych źródeł.

Jak działa system w chwili obecnej?
- codziennie wysyłam do swojego notatnika 2-3 informacje, nie klasyfikując ich. Wpadają one do
notatnika "!inbox"
- mniej więcej raz w tygodniu robię porządki w "inboxie" - podobne do porządków w mojej skrzynce
pocztowej. Opisuję informacje słowami kluczowymi, przenoszę do notatników. Czas operacji:
średnio 10 minut
- w momencie potrzeby (przygotowanie raportu, prezentacji czy szkolenia) filtruję informacje
wykorzystując słowa kluczowe.

To działa.

Morał: projektując swój swój system zarządzania wiedzą trzeba koncentrować się nie tylko na
"wejściu" (gdzie i jak gromadzić informacje), ale przede wszystkim na "wyjściu" (metody
odzyskiwania informacji w celu ich wykorzystania w konkretnych sytuacjach). W moim przypadku
dokładne zaplanowanie i przetestowanie takiego systemu zajęło ok. 3h - więc stosunkowo niewiele.
Opłaciło się.

Jeśli będziemy tylko chłonąć wiedzę - możemy pęknąć. Warto zaplanować wyjścia.

Letting-Think-Flow.

Data dodania: 27.05.2012

Komentarze do wpisu:

Dzięki za cenne wskazówki Andrzeju - zasypana różnymi notatkami i linkami, z których, rzecz jasna, rzadko potem korzystam ;), spróbuję teraz Twojego przepisu :)

Tagi wpisu

wiedza flow

Andrzej Wodecki

Dr nauk fizycznych (fizyka teoretyczna), absolwent MBA (University of Central Lancashire, UK). Dyrektor Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego oraz Uniwersyteckiego Centrum Zdalnego Nauczania i Kursów Otwartych Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Inicjator i koordynator wielu polskich i międzynarodowych projektów z zakresu społeczeństwa informacyjnego. Konsultant w zakresie wdrożeń systemów informacyjnych biznesu w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi i e-learning. Wieloletnia praktyka szkoleniowa w zakresie systemów IT w zarządzaniu, e-biznesu i marketingu internetowego.