Nie ma potrzeby uczyć przez internet

Wojciech Zieliński

W sierpniowym wpisie obiecałem komentarze do wyników badań przeprowadzonych przez KOWEZIU. Dziś pierwszy z nich. Nie będę dłużej zatrzymywał się nad tym, że badania potwierdziły niewielki zakres korzystania z e-learningu przez instytucje powołane do kształcenia dorosłych. Odsetek placówek prowadzących jakiekolwiek formy kształcenia na odległość okazał się niewielki i dotyczy to także wykorzystania internetu do wspierania zajęć tradycyjnych (np. poprzez umieszczanie w Internecie materiałów dydaktycznych). Także niezwykle mała liczba badanych nauczycieli przyznała się do jakichkolwiek doświadczeń z prowadzeniem zajęć przez Internet. To są fakty, które dla nikogo, kto interesuje się e-learningiem w Polsce, nie są zaskoczeniem.

W powszechnej opinii jako przyczyny tego stanu rzeczy uznaje się niską penetrację internetu w naszym kraju, niedostateczne umiejętności informatyczne przeciętnego Polaka, czy bariery prawne. Prawda okazuje się być zupełnie inna i to jest rezultat badań, który najbardziej mnie zaskoczył. Największy odsetek ankietowanych dyrektorów tych placówek kształcenia dorosłych, które nie prowadzą żadnych form e-learningu, jako przyczynę takiego stanu rzeczy wskazał „brak takiej potrzeby”. Drugim najczęściej wskazanym powodem było stwierdzenie, ta forma kształcenia „nie jest odpowiednia dla naszej placówki”. Także nauczyciele, którzy nigdy nie prowadzili jakichkolwiek form zająć na odległość (w tym w formule „blended learning”) jako drugi najczęstszy powód uznali to, że e-learning jest dla nich nieodpowiedni. Nie dziwi więc, że zdecydowana większość dyrektorów placówek nie prowadzących e-learningu nie zamierza go wdrożyć w najbliższej przyszłości, przy czym ponad połowa tej grupy nie zrobiłaby tego nawet, gdyby otrzymała pieniądze na ten cel. Z kolei znaczący odsetek ankietowanych nauczycieli nie jest wcale zainteresowany nauczaniem przez internet i nawet sporadycznie nie szuka wiedzy z tego zakresu.

Wobec tych wyników jeszcze ciekawsze staje się dalsze zagłębienie rezultatów badań. Ankietowani dyrektorzy w zdecydowanej większości uważają, że e-learning będzie się rozwijał, nieco mniejszy odsetek, ale nadal większość twierdzi nawet, że tempo tego rozwoju będzie większe nic obecnie. Z kolei zdecydowana większość nauczycieli zgodziła się z przedstawionymi im opiniami, że istnieją szerokie możliwości wykorzystania komputerów i Internetu w przedmiotach, które prowadzą, a także że nauczanie i uczenie się z wykorzystaniem komputerów i Internetu daje większą satysfakcję i nauczycielom i słuchaczom.

Myślę, że powyższe rezultaty badań KOWEZIU powinny skłonić do poważnej refleksji wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób wpływają na rozwój edukacji w tym przede wszystkim na kształcenie dorosłych. Pierwsza refleksja, jaka mi się nasuwa, to że osoby odpowiedzialne za nauczanie, a są nimi i zarządzający instytucjami edukacyjnymi i nauczyciele, nie są zmuszone do podnoszenia efektywności kształcenia. Istniejące warunki organizacyjne, prawne i finansowe pozwalają tkwić w tym samym miejscu, pomimo zmian w otoczeniu, nowych wyzwań ale i nowych możliwości. Drugie przemyślenie dotyczy programów i treści szkoleń z zakresu e-learningu. Jak już wcześniej wspomniałem badania KOWEZIU pokazały, że nie można mówić o braku wiedzy o tej formie kształcenia w ankietowanych grupach. Wydaje się jednak, że na studiach podyplomowych, szkoleniach i kursach, przede wszystkim uczy się o tym „jak” prowadzić czy wdrażać e-learning, wcale lub w niedostatecznym stopniu zwracając uwagę na to „po co to robić”. I nie chodzi tu o cel nauczania na poziomie kursu e-learnigowego, jakim jest pozyskanie przez jego uczestnika odpowiednich kwalifikacji. Mam na myśli cel na poziomie nauczyciela i dyrektora – jaką wartość daje e-learning moim słuchaczom, mnie, mojej instytucji,. Bez zmiany w tych dwóch obszarach, wszelkie inwestycje w infrastrukturę informatyczną czy zasoby edukacyjne do e-learningu nie mają sensu, pozostaną niewykorzystane.

Zainteresowanych szczegółowymi wynikami, o których piszę powyżej, zapraszam do lektury raportu z badań ilościowych.

Data dodania: 24.09.2012

Wojciech Zieliński

Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego, członek Komitetów Doradczych eLearning Papers oraz Online Educa w Berlinie. Prezes Zarządu MakoLab S.A. Zarządzał wieloma projektami e-learningowymi, w tym studiami online na platformie Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego oraz E-egzaminem 2008. Jego zainteresowania koncentrują się wokół wykorzystania technik informacyjnych w uczelniach. Prowadzi działalność doradczą i jest autorem wielu publikacji z tego zakresu.