IT w szkole - czy jest przełom?

Wojciech Zieliński

Ostatni czerwcowy numer „The Economist” przynosi ciekawy artykuł „Catching on at last” dotyczący wykorzystania IT w szkolnej edukacji. Autorzy występują z tezą, że oto po latach prób i poszukiwań amerykańskie szkoły zdają się odnajdywać prawdziwą wartość technologii w nauczaniu. Wskazują przede wszystkim na personalizację. W dobie masowej edukacji tradycyjna szkoła nie jest w stanie dostosować nauczania do każdego ucznia, musiałaby w tym celu zatrudnić ogromne liczby nauczycieli, na co jej zwyczajnie nie stać. Tymczasem każdy uczeń jest inny, co powoduje, że „uśrednione” nauczania szkoły jest mało efektywne. Rodzice, o ile ich na to stać, radzą sobie z tym problemem, zapewniając swoim dzieciom zajęcia poza szkolne oraz prywatne lekcje - tak popularne w Polsce korepetycje. Amerykańskie szkoły, coraz częściej jednak wykorzystują do tego celu aplikacje edukacyjne. Uczeń pracuje z programem komputerowym, który rozpoznaje jego słabe i mocne strony i stosownie do tego dostosowuje treści czy reguluje tempo nauki. Dostarcza także danych nauczycielowi. Ten z kolei, uwolniony od konieczności prowadzenia lekcji dla całej klasy może poświęcić indywidualny czas stosunkowo dużej liczbie uczniów, pracując z każdym nad tymi zagadnieniami, które wskazała mu aplikacja.
Można powiedzieć „nic nowego”, kursy e-learningowe adaptujące się do uczestników są do dawna znane i stosowane. Zupełnie jednak o inny sposób adaptacji tutaj chodzi. Nie jest to proste dostosowywanie treści kursu do wyników testów, jakie wykonuje jego uczestnik. Aplikacje edukacyjne opisywane w „The Economist” wykorzystują ‘learning analytics’, o której pisałem w poprzednim poście. Ich powszechne stosowanie stało się możliwe dzięki taniejącej mocy obliczeniowej. Aplikacje z „learning analytics” stają się dostępne dla przeciętnej szkoły. Stać ją na korzystanie z oprogramowania, które pozwala przetwarzać ogromne ilości danych i dostarczać nauczycielom pogłębionych analiz i złożonych rekomendacji. Autorzy artykułu zwracają uwagę na ciekawą zmianę sposobu uczenia w szkole stosującej omawiane aplikacje. W tradycyjnej szkole na lekcji nauczyciel przekazuje wiedzę, a w domu uczeń ćwiczy jej zastosowanie, odrabiając pracę domową. W nowym podejściu (tzw. „flipped classroom”) praca domowa jest przyswajaniem wiedzy z pomocą aplikacji edukacyjnej. Z kolei w szkole, na lekcji, użycie tej wiedzy jest ćwiczone pod kierunkiem nauczyciela.
Artykuł przynosi wyniki badań w szkołach stosujących omawiane formy zindywidualizowanego nauczania z wykorzystanie technologii. Wskazują one na wzrost efektywności kształcenia. Przyrost umiejętności uczniów jest szybszy, nauczyciele w tym samym czasie realizują obszerniejsze programy nauczania. Jak zaznaczają jednak autorzy artykułu, fragmentaryczność tych badań powoduje, że nie można jeszcze na ich podstawie wyciągać ogólnych wniosków. Świadczy o tym także dyskusja czytelników pod artykułem. Liczba zwolenników i przeciwników tez w nim zawartych jest zbliżona.
Na koniec ciekawostka właśnie z dyskusji pod artykułem. Jeden z jej uczestników wskazał, że różnego rodzaju aplikacje do kształcenia na odległość za pośrednictwem Internetu mocno wspierają edukację domową. W USA prawnie dopuszczone jest nie uczęszczanie dziecka do szkoły a w zamian jego uczenie się w domu. Podobnie jest w Polsce i o ile wiem, ta forma zdobywania wykształcenia ma w naszym kraju wielu zwolenników i rozwija się. Internetowe programy nauczania, materiały, czy aplikacje edukacyjne są nieocenioną pomocą dla rodziców, którzy wybrali edukację domową dla swoich dzieci. Może więc technologia kiedyś jednak „zabije” tradycyjną szkołę?

Data dodania: 16.07.2013

Wojciech Zieliński

Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego, członek Komitetów Doradczych eLearning Papers oraz Online Educa w Berlinie. Prezes Zarządu MakoLab S.A. Zarządzał wieloma projektami e-learningowymi, w tym studiami online na platformie Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego oraz E-egzaminem 2008. Jego zainteresowania koncentrują się wokół wykorzystania technik informacyjnych w uczelniach. Prowadzi działalność doradczą i jest autorem wielu publikacji z tego zakresu.