3F > 3Z?

Maria Zając

Święta Wielkanocne już tuż tuż, a w drugim dniu świątecznym mamy dodatkowo i Prima Aprilis i Śmigus Dyngus, zatem okazji do żartów i psot pod dostatkiem. Dlatego wyprzedzając nieco kalendarz chciałabym zaproponować czytelnikom tego bloga zmierzenie się z zadaniem matematycznym sformułowanym w tytule niniejszego postu. Można je potraktować jak prima aprilisowy żart ale wbrew pozorom zadaję to pytanie całkiem serio.

 

Ta nierówność ma dwie niewiadome więc pewnie większość z nas pamięta ze szkoły, że takiego zadania rozwiązać się nie da. Mimo to jednak spróbujmy. Dla zachęty dodam dwie wskazówki.

 

Wskazówka 1:

Do rozwiązania zadania należy wykorzystać metodę podstawiania

 

Wskazówka 2:

Z to nie jest tak naprawdę niewiadoma lecz skrócony zapis zasady stosowanej przez wielu uczniów i studentów

 

Co zatem otrzymamy?

3Z to: zakuć, zdać, zapomnieć.

To prawa strona nierówności, a co z lewą?

 

Metodą dedukcji dochodzimy do stwierdzenia, że tu pewnie też należy zastosować podstawienie, ale jakie? Ja jeszcze cztery dni temu nie wiedziałabym jak należy rozumieć te 3 „f”, ale dokształciłam się podczas konferencji, która miała miejsce ostatnio w Krakowie. Jej tematem przewodnim było hasło: Jakość edukacji czy/i jakość ewaluacji? Odpowiedzialni nauczyciele.

Konferencja jest jednym z wydarzeń organizowanych w ramach projektu poświęconego wzmocnieniu efektywności systemu i nadzoru pedagogicznego i oceny jakości pracy szkoły. W trakcie czterodniowych obrad zastanawiano się nad tym, jakie czynniki warunkują dobrą jakość pracy szkoły i jak tę jakość oceniać.

W ramach jednego z wystąpień pojawiło się właśnie owo 3F, które prelegent (Witold Kołodziejczyk[1]) rozwinął w : fun, friends, feedback  czyli zabawa, przyjaciele i (natychmiastowa) informacja zwrotna.  Tak określane jest pokolenie współczesnych uczniów. Podczas sesji, której trzon stanowiło wspomniane wystąpienie próbowaliśmy się zastanowić nad tym, jakie cechy charakteryzują  współczesnego ucznia i w jaki sposób szkoła powinna zareagować na zmianę tych cech. Badania prowadzone przez prof. Barbarę Fatygę [2]wśród uczniów wykazały, że pierwszym źródłem informacji dla nich są właśnie rówieśnicy (koledzy, przyjaciele). Na drugiej pozycji pojawił się Internet. A na którym miejscu jest szkoła? 

 

Nasuwa się zasadnicze pytanie – czy pokolenie 3F zapomni o starej zasadzie 3Z?  Proste zastąpienie  starej zasady przez nową nie jest możliwe, gdyż każda z nich ma inną rolę, dlatego też w tytule pojawił się umownie znak większości, jednakże warto się zastanowić czy zachodzi związek pomiędzy dwiema stronami tej nierówności? Czy to, że młodzi ludzie najchętniej funkcjonują w środowisku rówieśników, licząc na dobrą zabawę i szybką informację zwrotną (poprzez wpis na facebooku, sms czy odpowiedź w komunikatorze) może zostać wykorzystane przez szkołę m.in. po to by straciła na znaczeniu zasada 3Z? Na razie istotnych zmian nie widać. Raczej skłonna jestem twierdzić, że pokolenie 3F stosuje 3Z równie chętnie jak ich starsi koledzy, którzy nie znali „fejsa” i nie używali smartfonów. Niedawno znajoma gimnazjalistka powiedziała mi, że w szkole jest nudno i chodzenie do szkoły to strata czasu. Zapytałam więc podczas konferencji w Krakowie uczestniczących w niej nauczycieli i dyrektorów jak to jest z tą szkołą – gdzie i kiedy znika naturalna ciekawość dziecka i skłonność do poznawania świata, co sprawia że młodzi ludzie zamiast poszukiwać podczas lekcji, w bibliotece, w podręczniku, w Internecie odpowiedzi na nurtujące ich pytania wolą zapytać na Facebooku: Kto już zrobił zadanie? Kto zna odpowiedź? Dlaczego uczeń/student nie interesuje się tym jak należy rozwiązać problem sformułowany w zadaniu tylko ważne jest dla niego aby wynik był poprawny? Ilu nauczycieli przyjmuje z zadowoleniem stwierdzenie ucznia „wyszło mi”, nie drążąc tematu czy uczeń wie dlaczego rozwiązanie jest takie, a nie inne? Gdy powiedziałam niedawno moim studentom, że mnie nie satysfakcjonuje to, iż udało im się przetworzyć prosty dokument w języku XML, ale chciałabym aby potrafili odpowiedzieć na pytanie jakie są konsekwencje takiego a nie innego przekształcenia tegoż dokumentu usłyszałam wtedy stwierdzenie:  ale nikt do tej pory tak nas nie uczył.  

 

Zatem na razie tytułowa nierówność pozostaje nierozwiązana. Odpowiedź na pytanie dlaczego tak, a nie inaczej uczymy w polskiej szkole pozostawiam czytelnikom tego postu, ale jeżeli ktoś zachce podzielić się swoją opinią na temat tego, co zrobić aby 3F charakteryzujące współczesnych uczniów służyło również uczeniu się to zachęcam do publikowania komentarzy.

 

Pozdrawiam Wielkanocnie

Maria Zając



[1] treść prezentacji Witolda Kołodziejczyka, jak również innych prelegentów można znaleźć na stronie konferencji: http://www.npseo.pl/action/subsite/konferencja2013-prezentacje

[2] Informacje te pochodzą z badań pt. Badania stylów życia młodzieży warszawskiej 2008r.”, prowadzonych przez prof. Barbarę Fatygę z Ośrodka Badan Młodzieży UW.

Data dodania: 29.03.2013

Maria Zając

Dr nauk technicznych w dziedzinie informatyki, kierownik Pracowni Nowe Media w Edukacji na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Członek Rady Programowej czasopisma "e-mentor", w latach 2004-2014 pracownik Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH. Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Problematyką e-learningu zajmuje się aktywnie od kilkunastu lat, uczestnicząc w wielu projektach oraz prowadząc szkolenia, głównie z zakresu metodyki e-nauczania. W pracy badawczej koncentruje się na problematyce zmian we współczesnej edukacji, w tym szczególnie na zagadnieniach dotyczących personalizacji nauczania, a od niedawna także wykorzystania elementów grywalizacji w kształceniu.