Counselor, tutor i profesor

Maria Zając

Gdy student realizuje studia całkowicie w trybie online to poczucie osamotnienia może stać się dużym problemem, który doprowadzi nawet do rezygnacji ze studiów. To powszechnie znany problem wśród tych, którzy organizują studia w oparciu o e-learning. W Open University of Catalonia ten problem jest również dobrze znany jako że uczelnia ta realizuje studia wyłącznie online. Dlatego stosowany w niej model dydaktyczny uwzględnia funkcję councelora (doradcy, opiekuna). Każdy student, który podejmuje naukę na tej uczelni otrzymuje osobistego opiekuna, do którego może się zwrócić gdy nie wie jak wybrać odpowiednie przedmioty, jak korzystać z funkcji platformy a nawet gdy nie zgadza się z oceną, którą dostał za zadanie lub egzamin. Co więcej councelor ma też obowiązek czuwać nad przebiegiem nauki studenta i monitorować jego aktywność, reagując w razie jej braku.  Naturalnie nie próbuje wyręczać nauczyciela (zwanego także tutorem), który odpowiada za odpowiedni przebieg zajęć i organizowanie różnych form interakcji oraz pracy grupowej.  Nauczyciel powinien zareagować gdy student zbyt długo jest „nieobecny” na kursie ale to councelor – mając wgląd we wszystkie zapisy na platformie, które dotyczą jego podopiecznych może powiedzieć czy dany student przestał uczestniczyć w wielu kursach czy tylko „zapomniał” o jednym. Dlatego tak ważna jest współpraca pomiędzy nauczycielami i opiekunami, a jeszcze ważniejsza jest rola samego opiekuna.

 

Councelor powinien być nauczycielem akademickim ale nie ingeruje w treści przedmiotu. To już jest zadanie dla profesora. Osoba ta odpowiada za koncepcję realizacji przedmiotu i za zawarte w nim treści, nadzoruje pracę nauczycieli, może też sama pełnić równocześnie rolę nauczyciela. Ponadto profesor ma za zadanie przeprowadzanie okresowej oceny przedmiotu (raz w roku), zgodnie z przyjętymi w uczelni kryteriami oceny jakości zajęć e-learningowych. Troska o wysoką jakość oferty dydaktycznej to „być albo nie być” dla uczelni. Nie będzie efektów to nie będzie chętnych do studiowania, nie będzie chętnych to i nie będzie wpływów – tak z czesnego, jak i z dotacji przyznawanej przez rząd Katalonii. Model dość oczywisty i co ważniejsze skuteczny. Zatem nikt nie ma wątpliwości, że nauczanie powinno być skoncentrowane na uczących się i że efektywna współpraca pomiędzy wszystkim „aktorami w tej sztuce” decyduje o sukcesie lub porażce.

 

To pierwsza porcja obserwacji z mojego pobytu w ramach szkolenia STT Erasmus w Barcelonie. I na koniec jeszcze ciekawostka, która dla mnie była dużym zaskoczeniem – otóż, mimo że  studia w UoC realizowane są w pełni online pracownicy uczelni a więc opiekunowie studentów, nauczyciele i profesorowie są zobowiązani do codziennej obecności na uczelni w wyznaczonych godzinach (średnio 8 godzin dziennie) i wykonywania swoich zadań odpowiednio do roli właśnie w tym czasie. Czyli swoboda miejsca i czasu dotyczy tylko studentów – nauczyciel choć nie ma zajęć f2f musi być na kampusie. Dobrze to czy źle? Każdy może sobie udzielić odpowiedzi we własnym zakresie, jedno jest jednak jasne – na UoC liczą się przede wszystkim potrzeby studenta.

Data dodania: 4.06.2012

Maria Zając

Dr nauk technicznych w dziedzinie informatyki, kierownik Pracowni Nowe Media w Edukacji na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Członek Rady Programowej czasopisma "e-mentor", w latach 2004-2014 pracownik Centrum Rozwoju Edukacji Niestacjonarnej SGH. Członek Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Problematyką e-learningu zajmuje się aktywnie od kilkunastu lat, uczestnicząc w wielu projektach oraz prowadząc szkolenia, głównie z zakresu metodyki e-nauczania. W pracy badawczej koncentruje się na problematyce zmian we współczesnej edukacji, w tym szczególnie na zagadnieniach dotyczących personalizacji nauczania, a od niedawna także wykorzystania elementów grywalizacji w kształceniu.