Lunch & learn 2.0

Marcin Dąbrowski

Z roku na rok coraz większą popularnością cieszy się forma podwyższania kwalifikacji pracowników o nazwie lunch & learn. Opiera się ona na organizacji krótkich sesji szkoleniowych połączonych z lunchem, a więc częścią wspierającą rozwijanie relacji i komunikacji między pracownikami. Atmosfera takich spotkań wzmacnia postawy otwartości i dzielenia się wiedzą. Dlatego też sesje często przybierają postać inną, niż wykładowa. Carolyn Nilson w swojej książce „Lunch and Learn: Creative and Easy-to-use Activities for Teams and Work Groups” obok wykładów wymienia m.in. gry edukacyjne, burze mózgów, sesje: dyskusyjne, rozwiązywania problemów, opracowywania planów działania, analizy studiów przypadku i projektowania innowacji. I wszystko to w postaci krótkich, godzinnych „doświadczeń edukacyjnych”. Warto podkreślić, iż popularnym rozwiązaniem jest zarówno fundowanie posiłku przez pracodawcę, jak i przychodzenie na spotkanie z własnym lunchem – w Stanach Zjednoczonych nazwa tego typu szkoleń odnosi się nawet do torebek z drugim śniadaniem: Brown Bag Seminars. W Polsce lunch & learn najchętniej stosują przedsiębiorstwa z bogatymi doświadczeniami międzynarodowymi. Najnowszy „Bloomberg Businessweek Polska” (z 22 kwietnia) przybliża przykłady dokształcania w ten sposób pracowników firm Philip Morris oraz Roche Polska, jak również prezentuje pomysł firmy konsultingowej KMPG, która organizuje z kolei otwarte śniadania podatkowe.

 

Na popularność szkoleń lunch & learn wpływa również odwieczny problem braku czasu pracowników na zdobywanie nowej wiedzy zawodowej poprzez typowe, przeważnie kilkunastogodzinne, szkolenia. Trudno jednak, by „godzinne pigułki wiedzy” wsparte lunchem przynosiły takie same efekty kształcenia jak ich dłuższe odpowiedniki. Z pomocą może przyjść e-learning, np. jako wirtualna obudowa, z materiałami przygotowującymi do zajęć, bądź zadaniami i dyskusjami online podsumowującymi spotkanie. Można też pokusić się o bardziej wysublimowaną formę blended learnig & lunch :). Nie jest to konkluzja życzeniowa, a praktyczna – poparta obserwacją wzrostu popularności e-learningu w szkoleniach biznesowych – dynamicznego co prawda przede wszystkim w krajach anglosaskich, ale widocznego powoli również i w krajach kontynentalnej Europy Zachodniej. Polskie praktyki edukacyjne są zazwyczaj o krok lub kilka za zachodnimi rynkami, co przedstawione rozwiązanie czyni trendem na dalszą przyszłość :)

Data dodania: 25.04.2014

Komentarze do wpisu:

Amerykanie mają Brown Bag Seminars a Brytyjczycy Breakfast Cafes :) Na University of York takie dyskusje przy porannej kawie są organizowane regularnie co miesiąc i służą dzieleniu się doświadczeniami wynikającymi z realizacji projektów badawczych. A że inicjatywa została zapoczątkowana przez grupę ludzi zainteresowanych doskonaleniem warsztatu dydaktycznego, to i omawiane projekty też dotyczą badań związanych z metodami kształcenia. Aktualna seria spotkań dedykowana jest dyskusjom na temat tego jak uczyć studentów metod prowadzenia badań - tematyka przydatna w każdej dziedzinie uniwersyteckiej, a wspólne dyskusje służą prezentacji różnych punktów widzenia. Warunkiem niezbędnym jest właściwie tylko gotowość do dzielenia się wiedzą. Tylko tyle czy aż tyle?

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie: http://www.yorksj.ac.uk/add/add/pedagogic-practices/pedagogic-research/breakfast-cafes.aspx

Marcin Dąbrowski

Prezes Zarządu Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. Kieruje Działem Rozwoju Edukacji w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, jak również jest dyrektorem zarządzającym Fundacji Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych. W swojej pracy zajmuje się problematyką kształcenia w szkołach wyższych, w tym przede wszystkim e-edukacji. Prowadzi projekty edukacyjne dla środowiska szkolnego i akademickiego, jak również związane z kształceniem zawodowym. W opracowaniach i prowadzonych badaniach koncentruje się na zagadnieniach związanych z modelem uczelni wyższej.