AAA

Web 3.0 jako transgresja kulturowa o wymiarze społecznym

Ewa Lubina

Coraz chętniej mówi się o kolejnych etapach rozwoju technologii internetowych. Dopiero niedawno do standardów e-learningu weszła technologia Web 2.0, zapewniająca powstanie interakcyjnych społeczności edukacyjnych, tymczasem zaczyna się już mówić o nowych tendencjach, które mają jakoby wpłynąć na rozwój kształcenia zdalnego. Taką technologią jest Web 3.0, zwana niekiedy siecią semantyczną. Konstruktorzy narzędzi obsługujących taką sieć nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, ale gotowość społeczna do przyjmowania rozwiązań jest na tyle duża, że można sądzić, że kolejne etapy rozwoju technologii będą jednocześnie kolejnymi etapami transgresji społecznej, rozumianej jako przekraczanie granic, zakreślonych przez dotychczasowe możliwości i doświadczenie.

W oczekiwaniu na sieć semantyczną

Projekt Web 3.0, zapowiadany już w mediach przez prezesa firmy Radar Network Novę Spivacka (współautora definicji Web 3.0), ma stworzyć nowe możliwości wyszukiwania informacji w sieci. Opierać się ma na nowych narzędziach umożliwiających wyszukiwanie informacji w sposób celowy i zgodny z oczekiwaniami użytkownika. Wyszukiwanie informacji w sieci stało się obecnie nie lada sztuką, polegającą na cierpliwym przesiewaniu tysięcy danych, z których zdecydowana większość jest nieprzydatna (a znaczna cześć po prostu bezwartościowa). Projekt Web 3.0 jest więc odpowiedzią na zapotrzebowanie społeczne. Warto jednak zauważyć, jakie jest podłoże tego zapotrzebowania:

  • przeszukiwanie zasobów sieciowych jest utrudnione poprzez ich mnogość - użytkownik szybko zniechęca się, gdy widzi, jak wiele stron musi przejrzeć bez gwarancji powodzenia;
  • potrzeba ułatwienia sobie procesu doboru i selekcji danych - nieoczekiwanie poważną trudność sprawia użytkownikom formułowanie celowych zapytań i kierowanie się w stronę rzetelnych źródeł (których jakość muszą oszacować samodzielnie);
  • potrzeba precyzyjnego rozumienia przez system zapytań formułowanych przez użytkownika.
Trzeba zatem stwierdzić, że koncepcja sieci semantycznej ma na celu stworzenie systemu, który uwolni człowieka od wysiłku intelektualnego związanego z jasnym i precyzyjnym formułowaniem swoich myśli i potrzeb, wysiłku związanego z analizowaniem rozmaitych zjawisk i wytworów zamieszczonych w sieci, a także wysiłku wynikającego z samodzielnego selekcjonowania zasobów - a tym samym z rozwijania umiejętności świadomej oceny i wartościowania.

Jest to stwierdzenie, które zapewne spotka się z dezaprobatą entuzjastów internetu. Warto zatem złagodzić nieco ostrość spojrzenia na ten problem - obecnie zbliżamy się dopiero do zjawiska sieci semantycznej, jest więc czas na przemyślenie i analizę możliwych konsekwencji.

Web 3.0 jako transgresja

Web 3.0 jest kolejnym już etapem w rozwoju sieci na przestrzeni ostatnich lat. Obserwujemy ewolucję internetu, który sam w sobie jest transgresją, przebiegającą w sposób ciągły. Już wcześniej powszechnie dziś znana i wykorzystywana technologia Web 2.0 przekroczyła granicę dotychczasowych doświadczeń, udowadniając, że pomiędzy światem wirtualnym a realnym nie ma przepaści - społeczność funkcjonująca realnie nie tyle przenosi się do internetu, ile wspomaga swoją działalność korzystając z jego pośrednictwa. Korzystanie z pośrednictwa internetu stało się codzienną koniecznością i stopniowo zanika bariera psychiczna oddzielająca te dwa środowiska. Jest to duża zmiana i znaczący etap w rozwoju społecznym. Zmianę tę można określić jako transgresję społeczną. Transgresja, zdaniem Józefa Kozieleckiego, to zjawisko innowacyjne, które przekracza dotychczasowe granice ludzkiego działania społecznego i kulturowego1. Teraz nadchodzi kolejna transgresja. Sygnały zapowiadające jej nadejście dają się zaobserwować w sieci oraz w wypowiedziach specjalistów. Prekursorskie działania w zakresie selekcyjnego doboru danych wdrożyła Pandora - tworzenie oferty według potrzeb i zainteresowań odbiorcy to od dłuższego czasu charakterystyczna cecha tego projektu. Podobnie funkcjonują także niektóre wyszukiwarki i serwisy: Google, Facebook i Amazon posługują się reklamą kontekstową, która jest pierwszym, nieśmiałym krokiem ku Web 3.0. Jest to zatem wyraźnie wyznaczony kierunek.

Znaczącym krokiem wspomagającym rozwój zjawiska Web 3.0 jest upowszechnienie mobilnych terminali dostępowych w postaci laptopów, palmtopów i telefonów komórkowych przystosowanych do funkcjonowania w internecie. Kierunek rozwoju telefonii komórkowej tak, aby stała się siecią osobistych terminali internetowych, jest już obserwowanym na co dzień zjawiskiem - tak technicznym, jak i społecznym. Idea docelowa to wspólna (zbiorowa?) inteligencja, dostępna dzięki interakcji różnych urządzeń technicznych.

Trzeba jednak odróżnić Web 3.0 od istniejących już form spontanicznego kategoryzowania zasobów sieciowych - skądinąd pomocnego przy ich przeszukiwaniu i selekcji. Takie działania funkcjonują już w sieci i noszą nazwę folksonomy (uważa się, że autorem tego określenia jest specjalista od architektury informacyjnej Thomas Van derVal)2. Tu doboru zasobów dokonują określone środowiska, których autorytet również podlega wartościowaniu - co oznacza, że nie zawsze można ich opinie traktować jako znaczące.

Transgresyjny aspekt Web 3.0 ma wymiar psychologiczny, kulturowy i społeczny:

  1. Transgresja psychologiczna zaznacza się w akceptacji stałego monitoringu potrzeb intelektualnych i informacyjnych osoby (dokonywanego w sieci internetowej); sieć semantyczna, aby odczytać znaczenia, musi najpierw dostać informacje, gromadzić je i przetwarzać - stwarza to sytuację szczególną (niepokojącą) dla indywidualności jednostki;
  2. Niewątpliwe ułatwienie korzystania z istniejących zasobów informacyjnych wspomaga tworzenie nowych (zatem rozwój wiedzy), a z drugiej strony zmniejsza motywację do samodzielnego myślenia i działania oraz podejmowania wysiłku weryfikacji i selekcji;
  3. Sieć semantyczna dzięki umasowieniu może stać się swoistym autorytetem, który będzie bardzo trudny do podważenia w oczach znakomitej części użytkowników sieci - może się zatem pojawić pokusa kształtowania wiedzy i świadomości zbiorowej za pośrednictwem inteligentnej sieci;
  4. Przejście od kultury samodzielności intelektualnej do kultury pełnej intelektualnej obsługi w sieci niesie ze sobą niebezpieczeństwo uzależnienia od komfortu niemyślenia.
Web 3.0 można opisać jako transgresję otwartą3 - dzięki zapowiedziom i rozważaniom trochę już na ten temat wiemy i przygotowujemy się w pewnym sensie na proces inkluzji tej transgresji do systemu kultury i jej optymalnej asymilacji4.

Indywidualizacja czy makdonaldyzacja przestrzeni informacyjnej

Technologia sieci semantycznej, rozwiązująca problem informacyjnego chaosu, ma spełniać rolę inteligentnego dostarczyciela wyselekcjonowanych pakietów informacyjnych odpowiednio do zainteresowań odbiorcy. Przyjmuje się, że przestrzeń internetowa stanowi przedłużenie i rozwinięcie tradycyjnej roli mediów w konstruowaniu tożsamości konsumenckiej5. Zatem Web 3.0, jako nowe medium, będzie zaspokajała indywidualne potrzeby, co oznacza, że powinna różnicować je i specyfikować. Możliwość przeszukiwania zasobów zgodnie z potrzebami klientów będzie wymagała poznania tych potrzeb (i co za tym idzie rozwinięcia monitoringu), a z drugiej strony możliwości klasyfikowania użytkowników według ich potrzeb. W chwilę potem pojawi się zainteresowanie oferentów rozmaitych dóbr w zakresie pozyskiwania danych. Presja na uzyskanie dostępu do wiedzy o użytkownikach sieci semantycznej, napędzana potrzebą zysku, może znacznie zaszkodzić rozwojowi tej sieci i wprowadzić spore zamieszanie o charakterze prawnym.

Podsumowanie

Przy masowości zaspokajania potrzeb w postaci usług sieciowych Web 3.0 spełniać będzie cztery podstawowe kryteria zmakdonaldyzowanej sieci usługowej: sprawność, wymierność, przewidywalność i możliwość sterowania6. Niewątpliwie każda z tych cech jest zaletą i pozwala efektywnie z sieci korzystać. Są one jednak sprzeczne z ideą zindywidualizowania człowieka i jego potrzeb informacyjnych w internecie. Rozstrzygnięcie tego dylematu przyniesie praktyka, która jednak skłania się zwykle ku masowości7 i uproszczeniom, a także przekonaniu, że masowość jest wyznacznikiem jakości.

Warto jednak przypomnieć, że duże, złożone systemy, mimo swej bezwładności, posiadają wewnętrzną dynamikę i są zdolne do samoorganizacji. Zjawisko to (nazywane emergencją) jest właściwe procesom społecznym i grupowym8. Można więc liczyć na to, że dynamika wewnętrzna zapewni sieci semantycznej optymalny poziom jakości i użyteczności.

Bibliografia

  • P. Mazurek, Internet i tożsamość, [w:] D. Batorski, M. Marody, A. Nowak (red.), Społeczna przestrzeń Internetu, Wyd. SWPS Academica, Warszawa 2006.
  • I. Mitroff, W. Bennis, The Unreality Industy: The Deliberate Manufacturing of Falsehood and What It Is Doing to Our Lives, New York: Birch Lane, 1989.
  • S. Kalberg, Max Weber's Types of Rationality: Cornerstones for the analysis of Rationalizations Processes in History, "American Journal of Sociology" 1980, nr 85.
  • J. Kozielecki, Psychotransgresjonizm, nowy kierunek w psychologii, Wyd. Żak, Warszawa 2001.
  • J. Kozielecki, Społeczeństwo transgresyjne szansa i ryzyko, Wyd. Żak, Warszawa 2004.
  • M. Parker, D. Jary, The McUniversity: Organization, Management and Academic Subjectivity, "Organization" 1995, nr 2.
  • G. Ritzer, Makdonaldyzacja społeczeństwa, MUZA, Warszawa 2003.
  • A. Tarkowski, J. Hofmokl, Wyszukiwarki jako gatekeeperzy Internetu, [w:] D. Batorski, M. Marody, A. Nowak (red.), Społeczna przestrzeń Internetu, Wyd. SWPS Academica, Warszawa 2006.
  • M. Weber, Gospodarka i społeczeństwo, PWN, Warszawa 2002.

INFORMACJE O AUTORZE

EWA LUBINA

Autorka jest pracownikiem Regionalnego Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego "Metis" w Katowicach. Zajmuje się problematyką wykorzystania nauczania na odległość w kształceniu i doskonaleniu zawodowym dorosłych, jak również wykorzystaniem formuły zdalnego nauczania w kształceniu umiejętności psychospołecznych. Ma w swoim dorobku doświadczenia w tym zakresie i liczne publikacje związane z metodyką kształcenia na odległość.

 

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

dodaj komentarz dodaj komentarz

Przypisy

1 J. Kozielecki, Społeczeństwo transgresyjne szansa i ryzyko, Wydawnictwo Żak, Warszawa 2004, s. 45.

2 A. Tarkowski, J. Hofmokl, Wyszukiwarki jako gatekeeperzy Internetu, [w:] D. Batorski, M. Marody, A. Nowak (red.), Społeczna przestrzeń Internetu, Wyd. SWPS Academica, Warszawa 2006, s. 69.

3 J. Kozielecki, Społeczeństwo transgresyjne szansa i ryzyko, dz. cyt., s. 136.

4 J. Kozielecki, Psychotransgresjonizm, nowy kierunek w psychologii, Wyd. Żak, Warszawa 2001, s. 113-114.

5 P. Mazurek, Internet i tożsamość, [w:] D. Batorski, M. Marody, A. Nowak (red.), Społeczna przestrzeń Internetu, Wyd. SWPS Academica, Warszawa 2006, s. 121.

6 S. Kalberg, Max Weber's Types of Rationality: Cornerstones for the analysis of Rationalizations Processes in History, "American Journal of Sociology" 1980, nr 85 , s. 1145-1179.

7 I. Mitroff, W. Bennis, The Unreality Industy: The Deliberate Manufacturing of Falsehood and What It Is Doing to Our Lives, Nowy Jork: Birch Lane, 1989, s. 142.

8 J. Kozielecki, Psychotransgresjonizm, nowy kierunek w psychologii, dz. cyt., s. 43.