AAA

Gra o szkołę.
W poszukiwaniu zasad zarządzania w nowych czasach - recenzja

Jan A. Fazlagić

Książka Gra o szkołę1 została napisana przez osobę, która miała szanse poznać różne aspekty funkcjonowania polskiej oświaty. Publikacja ta jest adresowana do menedżerów oświaty, przede wszystkim do dyrektorów szkół. Witold Kołodziejczyk, zanim objął stanowisko wicedyrektora ds. merytorycznych w Centralnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli, pracował m.in. na stanowiskach dyrektora liceum ogólnokształcącego w Człuchowie i Słupsku, trenera kadry kierowniczej w oświacie, edukatora programu "Nowa szkoła", współpracownika w zespole doradcy Prezesa Rady Ministrów w rządzie Jerzego Buzka. Dzięki temu czytelnik może znaleźć w książce szerokie spektrum przemyśleń i propozycji służących usprawnieniu funkcjonowania polskich szkół.

Zarówno szata graficzna, jak i język, jakim została napisana książka2, korespondują z obietnicą zawartą w tytule. Autor adresuje swoją wypowiedź do odbiorcy, który już zdecydował się nowocześnie zarządzać szkołą. Można więc powiedzieć, że jest to książka dla osób, które nie zadają sobie pytania "czy..?", lecz "jak nowocześnie zarządzać szkołą?". W publikacji nie znajdziemy więc wątków tak powszechnych w innych opracowaniach, w których autorzy krytykują stan zastany i nawołują do zmian. Czytelnik nie znajdzie tutaj również rozważań na temat reformy oświaty, co należy poczytać za zaletę. Witold Kołodziejczyk pisze do tych, którzy wiedzą, że chcą zmiany. Poszukują jedynie inspiracji, natchnienia, recepty na działanie i instrukcji.

Spora część wydawanych w Polsce książek traktujących o oświacie pisana jest w stylu biurokratyczno-nakazowym. W wielu innych znajdziemy styl trywialny i moralizatorski. Gra o szkołę wyróżnia się in plus. Jest napisana w stylu książek "biznesowych", autor nawiązuje do wzorców wyznaczonych przez Petera Senge, Stephena Coveya lub Toma Petersa.

Publikacja składa się z dwóch części. W pierwszej części, zatytułowanej Prelekcja, znajdziemy siedem rozdziałów. W pierwszym z nich odnajdziemy wiele wątków autobiograficznych związanych z rozpoczynaniem przez autora pracy na stanowisku dyrektora szkoły: (...) rozpoczynanie w momencie (...), gdzie istnieje już tylko klęska, jest niezmiernie trudne. Jedynie determinacja, konsekwencja i upór mogą przełamać stan zniechęcenia. Punktem wyjścia do postępu była dla autora koncepcja TQM, co jest kolejnym dowodem na to, że w dzisiejszych czasach sukces w zarządzaniu musi być oparty na znajomości wiedzy menedżerskiej.

W rozdziale drugim pt. Nowy model szkoły autor rozpoczyna swoje poszukiwania od odpowiedzi na pytanie, jakiej szkoły szukają rodzice dla swoich dzieci. Filozofię nowej szkoły wyznaczają cztery wartości: bezpieczeństwo, miłość, mądrość, szczęście. Tak rozumiany model szkoły oparty jest na czterech filarach: uczniowie, nauczyciele, właściciele, lokalna społeczność. Autor przywiązuje wielką wagę do budowy kultury opartej zarówno na filozofii TQM, jak i na wartościach. W następnym, trzecim rozdziale czytelnik dowiaduje się, czym jest kierowanie zgodnie z wartościami. Ponieważ ramy prawne funkcjonowania szkoły ograniczają przepisy, największy potencjał do zmiany tkwi w sposobie kierowania zasobami ludzkimi. Ramy dla takiego zarządzania wyznaczają: misja, wartości, przekonania, umiejętności, zachowania, środowisko. Kwintesencją prezentowanej przez autora filozofii jest różnica pomiędzy postawą nauczyciela zawartą w stwierdzeniu: Nie umiesz dodawać a stwierdzeniem: Nie umiesz dodawać, więc pomogę ci się tego nauczyć. Rozdział czwarty traktuje o poszukiwaniu wizji dla szkoły. Dobra wizja powinna być porywająca i motywować do jej realizacji. Polska szkoła powinna się zmieniać, ponieważ aktualny model jej funkcjonowania nie przystaje do otoczenia. W rozdziałach piątym i szóstym dowiadujemy się, czym jest odnajdywanie wspólnego kompasu, czyli odnajdywania przez pracowników szkoły i pozostałych interesariuszy tego, co ich łączy oraz jaka jest procedura uzgadniania wspólnych działań. Rozdział siódmy pt. Mapa drogi do celu podsumowuje rozważania zawarte w części pierwszej.

Część druga książki pt. Wyzwanie została podzielona na pięć rozdziałów. Czytelnik odnajdzie tutaj znacznie więcej recept na działanie niż w części pierwszej. Poruszane są takie zagadnienia, jak powierzanie odpowiedzialności, zależności pomiędzy wizją organizacji a zarządzaniem sobą. W książce znalazły się wątki nawiązujące do koncepcji organizacji uczącej się Petera Senge. W tej części autor sporo uwagi poświęcił także kwestiom przywództwa w nowoczesnej szkole. Co jednak istotne, nie traci on z oczu dobra najważniejszego, dla którego funkcjonuje szkoła - dobra ucznia.

Na koniec autor formułuje cztery prawa efektywnej szkoły:
  1. Skuteczność szkoły zależy od skuteczności pojedynczych ludzi tam zatrudnionych;
  2. Sukces każdej szkoły zależy od jej zdolności do tworzenia wartości, za którymi inni będą podążać;
  3. Wartościami, którymi kierujemy się w życiu prywatnym, w naturalny sposób kierujemy się również w życiu zawodowym;
  4. Szkoła musi mieć wyższy cel swojego istnienia.
Książka inspiruje i daje natchnienie. Autor posługuje się językiem bardzo ciepłym i przyjaznym - inkluzywnym. Odbiorca "nie boi" się czytać książki, bo wie, że za chwilę nie zostanie onieśmielony, "przywołany do tablicy", przytłoczony ciężarem wiedzy akademickiej.

Czytelnik może jednak odczuć niedosyt związany z małą liczbą praktycznych porad popartych przykładami z pracy autora jako dyrektora dwóch szkół. Witold Kołodziejczyk mógłby się pokusić o rozszerzenie wątków autobiograficznych. To, co dla autora może się wydawać banalne i nieciekawe - dla obserwatorów z zewnątrz będzie unikatowym doświadczeniem (np. w książce mowa jest o uczniach-gwiazdach). Opowieść o gwiazdach z Człuchowa (miasta, w którym autor pracował jako dyrektor szkoły) byłaby bardzo cennym uzupełnieniem tekstu książki.

Książka jest pożyteczna i przydatna - wyznacza nowe ramy myślenia i dodaje otuchy tym, którym brak odwagi na dokonywanie zmian w polskiej oświacie. Rzadko kiedy zdarza się, aby jedna książka wywołała rewolucję mentalną, lecz ta konkretna publikacja rzuca wyzwanie wszystkim tym, którzy zmian w polskiej oświacie nie widzą i nie czują: onieśmiela, wprawia w zakłopotanie umysły konserwatywne - i to jest jej wielka zaleta.

Od żadnej pojedynczej książki nie możemy oczekiwać dokonania rewolucji w myśleniu kadry zarządzającej oświatą - również od tej. Na pewno jednak ta pionierska pozycja współtworzy nowy klimat dla rozwoju nowoczesnej wiedzy menedżerskiej o zarządzaniu oświatą.

INFORMACJE O AUTORACH

JAN A. FAZLAGIĆ

Autor jest profesorem w Katedrze Badań Rynku i Usług Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Członek Stowarzyszenia Praktyków Zarządzania Wiedzą. Od 1994 roku zajmuje się problematyką wyceny kapitału intelektualnego. Autor pierwszego w Polsce doktoratu o zarządzaniu wiedzą w firmach usługowych (2001) oraz ponad 200 publikacji, w tym 8 książek. Współautor dwóch raportów poświęconych budowie gospodarki opartej na wiedzy dla Departamentu Strategii Ministerstwa Gospodarki (2001, 2003).

W latach 2002-2003 jako stypendysta Marie Curie Fellowship pracował w Centre For Social Innovation (www.zsi.at) w Wiedniu, prowadząc badania nad wykorzystaniem metod pomiaru kapitału intelektualnego w benchmarkingu (Utilising Intellectual Capital in Benchmarking Applications). W latach 2006-2007 stypendysta Fulbrighta.
Więcej informacji: www.fazlagic.pl

 

  • Recenzja książki: Gra o szkołę. W poszukiwaniu zasad zarządzania w nowych czasach

Informacje o autorach

Jan Amir Fazlagić
arrow zobacz inne artykuły autora

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

dodaj komentarz dodaj komentarz

Przypisy

1 Witold Kołodziejczyk, Gra o szkołę. W poszukiwaniu zasad zarządzania w nowych czasach, CODN, Warszawa 2007.

2 Publikacja dostępna jest zarówno w wersji cyfrowej (na stronach www.codn.edu.pl), jak i papierowej.