Multimedialne Obiekty Wiedzy: róbmy swoje - zamiast kolejnych dyskusji o...

Komentarze do artykułu:

I-EDUKACJA HISTORYCZNA, czyli - czy "wszystko można dziś wygooglać"? Pozostawiając swojemu tegorocznemu magistrantowi ustosunkowanie się do jednej z bardziej konkretnych kwestii ( https://www.academici.com/cgi-bin/forum.fpl?op=showarticles&id=1420829&articleid=1537471#1537471 ) zasygnalizowanych w tym felietonie, chciałbym nieco przekornie poddać pod dyskusję pewien drobiazg. Oszczędzę powoływania się na bogactwo dalece różnych wersji pierwowzoru powiedzenia "acht und achtzig Professoren, e-Learning ist verloren", które z łatwością można "wygooglać". Ograniczę się jedynie do spostrzeżenia, że za jego prawdziwością w tej akurat wersji stoi autorytet Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego. Z drugiej jednak strony, w niemniej autorytatywnym czasopiśmie historycznym trafiamy na następującą informację: "Ogólnoniemieckie Zgromadzenie Narodowe zebrało się po raz pierwszy 18 maja 1848 roku w luterańskim kościele św. Pawła we Frankfurcie. Na przewodniczącego wybrano liberała Heinricha von Gagerna. Wśród posłów dominowali profesorowie i przedstawiciele wolnych zawodów, którzy wyżywali się w niekończących się debatach. Było to pożywką dla antyparlamentarnej propagandy, której ulubionym sloganem stało się hasło Acht und Vierzig Professoren und Vaterland ist verloren (48 profesorów, a ojczyzna jest zgubiona)." ( http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=838 ) Powie ktoś - czterdziestu profesorów w tę czy tamtą stronę, bez znaczenia. No tak, ale z punktu widzenia relacji maturzysta - egzaminator może już to ważyć, i to sporo. ;-) Pozdrawiam, Tad http://www.geocities.com/tadfrompoland/

Wszystko można wygooglać. Dzięki, nie znałem tego słowa. Wertowałem za to grube tomy w różnych językach by znaleźć to jedno zdanie przydatne do pracy magisterskiej. Liczyłem na maszynie Rheinmetall, która ważyła kilkanaście kilogramów i posiadała część możliwości dzisiejszego najprostszego kalkulatorka. Znałem ludzi, którzy liczyli na liczydłach szybko i bez pomyłek. Dziś podejrzewam, że rośnie liczba osób, które na pytanie "dlaczego 2x2=4" odpowiedzą, że to z powodu naciśnięcia klawiszy w takiej właśnie kolejności. Od lat obserwuję doskonalenie internetowych wyszukiwarek i zgadzam się z Robertem Gajewskim, że czytanie z ekranu czy z monitora nie jest przyjemne. Ale z jednej strony ludzie się dostosowują do techniki - moje dzieci wolą słowniki w wersji "e", gdy ja preferuję książkowe, z drugiej - technika wydaje się stopniowo dostosowywać się do ludzi. Bez wątpienia jednak maleje znaczenie pamięciowego opanowywania jakiejkolwiek wiedzy. Niemałą część tego, co mam w głowie - dzisiejsze pokolenie ma w komputerach. Staram się nadążać - nie znam już na pamięć numerów telefonów... I wydaje się, że nauczanie jest na jakimś przejściowym etapie. Jak za dwadzieścia lat będzie wyglądała szkoła i uczeklnia? Czy wykształconemu człowiekowi wystarczy wiedza o kolejności przyciskania klawiszy i umiejętność klikania myszą? Jeżeli jeszcze będą klawisze i myszy? Cóż - dziwniejsze przypuszczenia się spełniały...

Dodaj komentarz

captcha

działanie 2

 
  Weź udział w dyskusjach komentujących inne artykuły:
okladka big pobierz pdf

Data wydania: 24 kwietnia 2006 r.
wersja online: ISSN 1731-7428
wersja drukowana: ISSN 1731-6758

info Artykuły naukowe zawarte w niniejszym czasopiśmie są recenzowane.