AAA

Słowo wstępne

Marcin Dąbrowski

Szanowni Czytelnicy „e-mentora”,

Z przyjemnością oddaję w Państwa ręce kolejne wydanie naszego dwumiesięcznika i zachęcam do lektury.

Środowisko akademickie z pewnością zainteresuje inicjatywa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które podjęło kroki w kierunku propagowania e-podręczników adresowanych do studentów. A to za sprawą propozycji regulacji ujętych w projekcie rozporządzenia w sprawie dotacji przedmiotowych do podręczników akademickich. Projekt zakłada możliwość dofinansowania przez MNiSW najlepszych pierwszych wydań krajowych podręczników, pierwszych polskich wydań zagranicznych podręczników oraz wznowień wybitnych podręczników akademickich. Co istotne, w przypadku pierwszych wydań możliwe będzie przyznanie dotacji zarówno na publikację w formie papierowej, jak i elektronicznej. Natomiast w przypadku wznowień podręczników dofinansowanie mają otrzymać wyłącznie ich wersje elektroniczne.

Wydawnictwa i ich zrzeszenia negatywnie odniosły się do tej propozycji, również ze strony Parlamentu Studentów RP płyną zastrzeżenia. Trzeba postawić pytanie, czy obawy są uzasadnione.

Wydawanie podręczników akademickich nie jest szczególnie dochodowym przedsięwzięciem. Nakłady liczą przeważnie kilkaset egzemplarzy. W rezultacie dotacje MNiSW (łącznie przeszło 8,5 mln złotych rocznie) mają duży wpływ na rentowność takiej działalności. Wydawnictwa muszą zatem w wielu przypadkach uzależnić swoją działalność od zasad określonych przez Ministerstwo. A ono poprzez nowe regulacje chciałoby wymusić nie tylko przekazywanie przez dotowanych pliku PDF z treściami podręcznika do zbiorów Biblioteki Narodowej, ale również dokonywanie jego konwersji do postaci e-booka oraz umieszczanie na platformach internetowych. MNiSW chce równocześnie zapewnić pokrycie pełnych kosztów takiej konwersji. Nie jest jednak jasne, jaki byłby cel umieszczania cyfrowych wydań wszystkich dotowanych podręczników akademickich w internetowych repozytoriach ani też jakie byłyby zasady udostępniania publikacji. Istotna jest również kwestia plików PDF kierowanych do Biblioteki Narodowej i ich dalszego wykorzystania. Dzielenie się przez BN tymi plikami z innymi publicznymi bibliotekami w Polsce - w celu ich udostępniania wszystkim zainteresowanym - mogłoby skutecznie zniechęcić zagranicznych autorów, obawiających się o ochronę swoich praw, do wydawania przekładów na naszym krajowym rynku, a to znacząco utrudniłoby dostęp polskich studentów do najlepszych światowych podręczników (oczywiście dotyczy to tych publikacji, w przypadku których rachunek ekonomiczny wydania wymuszałby starania o dotację Ministerstwa).

Mimo wielu obaw co do nowych regulacji należy mieć nadzieję, że kierunek proponowanych zmian zostanie utrzymany. Są one przecież konieczne. Obowiązujące rozporządzenie z 2006 roku zakłada dofinansowywanie podręczników papierowych, a nagradzaną (bonusowymi stawkami dotacji) formą innowacji są... CD-ROM-y, również te z treściami statycznymi.