AAA

Koncepcja open access z perspektywy ekonomicznej analizy prawa - doświadczenia niemieckie

Włodzimierz Szpringer

Rozwój internetu i quasi-monopolistyczna pozycja rynkowa wydawców dyktujących ceny i limitujących dostęp do wydawnictw naukowych, edukacyjnych i kulturalnych, a także coraz bardziej ograniczone możliwości budżetowe instytucji publicznych odpowiedzialnych za upowszechnianie wyników badań naukowych i dóbr kultury stanowią kluczowe przesłanki powstania inicjatywy open access. Informacja i wiedza (a zwłaszcza badania finansowane ze środków publicznych) mają cechy dobra publicznego, które powinno być dostępne dla wszystkich. W opracowaniu rozważany jest problem rekonfiguracji praw autorskich w taki sposób, by były bardziej adekwatne do ery cyfrowej, a równocześnie nie pozbawiały autorów wszelkiej ochrony.

Repozytoria (institutional repository) to serwery sieciowe, które umożliwiają najczęściej równoległą (oprócz wydania drukiem) publikację treści w internecie oraz ich długotrwałą archiwizację i udostępnianie kręgom osób uprawnionych (np. pracownikom naukowym lub studentom konkretnego uniwersytetu) lub szerokiej publiczności, bez dyskryminacji i zbędnych ograniczeń. Repozytoria takie świadczą również usługi związane z doradztwem prawnym na rzecz autorów - w kwestii metod i zakresu ochrony ich praw. Mamy zatem do czynienia z trzema kręgami podmiotów: autorami (produkcja), użytkownikami (konsumpcja) i platformą usługową (dystrybucja).

W tym trójkącie powstają specyficzne problemy prawne. Platforma usługowa musi sobie zapewnić za zgodą autorów prawa do rozpowszechniania ich utworów. Polega to na uzyskaniu explicite, a co najmniej w sposób dorozumiany, licencji na rozpowszechnianie prac chronionych prawami autorskimi lub pokrewnymi (relacja: autor - platforma), a także na niekomercyjne korzystanie z nich przez użytkowników (relacja: autor - użytkownik). Aby wykluczyć wątpliwości prawne, ta pierwsza relacja: autor - platforma powinna być unormowana umową. Choć globalny charakter internetu nakazywałby uwzględnianie wszystkich systemów prawnych, w przypadku prawa autorskiego obowiązuje zasada prawa kraju ochrony (dla danego dzieła właściwy jest system prawny tego kraju, w którym zostało ono poddane ochronie)1.

Często występuje też problem przyzwolenia na dokonywanie przez użytkowników zmian i dalszą dystrybucję dzieł pochodnych, np. w celach naukowych oraz wytwarzanie kopii na własny, niekomercyjny użytek. Można rozróżnić dwa przypadki: publikacji w formie tradycyjnej, a dodatkowo w formie elektronicznej albo publikacji tylko w internecie.

W przypadku, gdy utwór jest publikowany i udostępniany tylko w internecie, wydawca nie ponosi kosztów wydania i rozpowszechniania egzemplarzy papierowych oraz całości logistyki z tym związanej. Platforma repozytorium spełnia natomiast szereg funkcji - np. rejestracji uznania autorstwa określonego dzieła, certyfikacji tego dzieła jako informacji naukowej czy technicznej, selekcji i weryfikacji jego jakości, rozpowszechniania, a także archiwizowania dla przyszłych użytkowników czy mikrofilmowania. Platforma repozytorium kreuje także metadane, słowa kluczowe (deskryptory bazy danych), streszczenia lub tłumaczenia na języki obce. Oddaje ponadto do dyspozycji użytkowników systemy wyszukiwawcze (wyszukiwarki).

Udostępnianie dzieła może przebiegać dwutorowo: na zasadzie komercyjnej sprzedaży lub w trybie open access wraz z open content. Dostęp typu open access może podlegać restrykcjom, np. co do dalszego kopiowania w formie cyfrowej lub tworzenia kopii analogowej (a zatem tylko do odczytu). Jest to sytuacja podobna, jak w przypadku komercyjnych baz (banków) danych, do których w pewnych wąskich granicach możliwy jest otwarty dostęp.

Pewien stopień ochrony przed dalszym przetwarzaniem, a zwłaszcza przed kopiowaniem dzieła, jest potrzebny także w wielu przypadkach trybu open access. A zatem twórcy platform muszą często wykorzystywać środki techniczne, urządzenia i oprogramowanie typu DRM (Digital Rights Management).

System licencyjny można przedstawić jako modułowy - złożony z różnych kategorii praw dostępu dla użytkowników, w szerokim spektrum: od kategorii, która nie daje tych praw w ogóle, do kategorii pełnego, niczym nieograniczonego dostępu dla wszystkich, łącznie z prawem do przetwarzania w dowolnym celu, kojarzenia z innymi utworami i dalszego udostępniania na rzecz innych podmiotów prawa. Z tej perspektywy można mówić o dwóch modelach licencji związanych z open access: Digital Peer Publishing-License oraz Creative Commons. W przypadku przekładu dawnych dzieł na formę cyfrową (retrodigitalizacji) konieczne są uzgodnienia z kręgiem spadkobierców2.

W relacjach umownych między autorem a wydawcą znajduje zastosowanie prawo cywilne (prawo umów), a nie tylko prawo autorskie. Relacje te dotyczą nie tylko cesji samych praw, ale również ich wykonywania. Powstaje pytanie, jakie są granice „korygowania” prawa autorskiego przez prawo cywilne, gdyż w niektórych systemach prawnych (Szwajcaria) występuje faktyczna dominacja tego ostatniego3.

Istotne są prawa do przechowywania utworu w repozytorium. Autor może o nich decydować, o ile nie zrzekł się swoich praw na rzecz wydawcy. Jeśli się zrzekł, wydawca może się nie zgodzić na archiwizację połączoną z udostępnianiem dzieła w repozytorium (chyba że na prywatnej stronie internetowej autora)4. Może się z tym łączyć wymóg nadania kopii statusu manuskryptu (bez prawa cytatu), a nie oficjalnej kopii w formacie PDF. Jeżeli strony zawarły umowę przed „erą internetu”, kontrakt wymaga uzupełnienia5.

Poza sferą rozważań pozostawiam szczegółowe zagadnienia praw autorskich i praw pokrewnych (np. artystycznych wykonań utworów), a także istniejącego zawsze i wszędzie (a więc niezależnie od systemów open access) prawa do kopiowania na własny, osobisty i niekomercyjny użytek, w celach naukowych czy edukacyjnych lub w sposób ustawowo dopuszczalny (np. prawo cytatu). Prawo to dotyczy także utworów nietekstowych, np. muzyki czy filmów6.

Wolny dostęp nie jest równoznaczny z darmowymi materiałami na terminalu uczonego, badacz bowiem nie musi wiedzieć, z jakich rozwiązań wynika fakt, że uzyskuje on ten dostęp bez kosztów. Open access jest dlań synonimem open content: materiały są zawarte w otwartych repozytoriach internetowych, za które nie płaci docelowy użytkownik - ani fizyczny, ani instytucjonalny - ale których wytworzenie, cyfryzację, archiwizację, zaopatrzenie w metadane, transmisję itp. ktoś jednak musiał sfinansować.

Powstaje zatem problem pełnego przejścia na otwarty dostęp. Żaden narodowy program cyfryzacji nie rozwiąże go, ponieważ ma on wymiar globalny. A jedyny obecnie aktywny i szybki międzynarodowy program konsekwentnej cyfryzacji dawniejszych zasobów dokumentarnych bez względu na dziedzinę, kraj, instytucję przechowującą oryginały i podmiot posiadający prawa wydawnicze, program posiadający w dodatku rzetelne podstawy finansowe - to Google Books.

Projekt Google Books i Open Content Alliance

Należy przyznać, że amerykańska doktryna fair use, pozostawiająca orzecznictwu sądów rozstrzyganie, czy w konkretnym przypadku doszło do naruszenia praw autorskich, jest bardziej elastyczna wobec nowych technologii i ciągłych turbulencji na rynku niż kontynentalno-europejskie prawo autorskie, które zawiera wprawdzie listę wyjątków i zwolnień spod ochrony prawnej utworów, jednak dość sztywną i tylko z trudem, w dłuższym okresie, poddającą się niezbędnym modyfikacjom. Lista ta nie jest także identyczna w poszczególnych krajach Unii Europejskiej7. Właśnie doktryna fair use umożliwiła, a w każdym razie istotnie ułatwiła, negocjacje porozumienia Google z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi w USA, które wszakże - na razie - zostało zakwestionowane przez sąd8.

W ekonomicznej analizie prawa autorskiego zwraca się ostatnio uwagę, że nie może się ono nadal rozwijać na zasadzie: all-size-fits-all. Nie byłby realny jeden, wymyślony w zaciszu gabinetów, abstrakcyjny model ochrony, bez szczegółowych badań empirycznych poszczególnych produktów i rynków, struktur oraz zachowań rynkowych. Wymaga to zatem pozostawienia sądownictwu dostatecznej sfery elastyczności. Prawo prywatne staje się „regulacyjnym prawem prywatnym” - kluczowym punktem jego ciężkości przestaje być autonomia podmiotów prawa, a jest to w dużej mierze optyka funkcjonalności względem regulacji i konkurencji9.

Należy przypuszczać, że zasada fair use pozwoli firmie Google na zawarcie porozumienia w sprawie cyfryzacji utworów, które obejmnie docelowo bardzo szeroki zakres, a więc nie tylko retrodigitalizację, ale też digitalizację utworów współczesnych autorów i autorów nieznanych lub takich, których identyfikacja w określonym przedziale czasu okaże się niewykonalna (orphan works)10.

W tym ostatnim przypadku znane są trzy modele postępowania:

  • udzielenie niewyłącznej licencji każdemu, kto jest gotów uiścić opłatę licencyjną na rzecz agencji rządowej lub organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (model kanadyjski),
  • rozszerzenie systemu zbiorowego zarządzania prawami autorskimi na dzieła twórców nieznanych (model nordycki),
  • przyznanie praw każdemu, kto wykaże, że podjął działania w celu ustalenia tożsamości autora lub jego następców (USA)11.
Inicjatywy Google wywołują wszelako problemy prawne. Google wprowadza ciągle nowe usługi, które ze względu na skalę internetu i pozycję rynkową tej firmy (ok. 90-procentowy udział w globalnym rynku wyszukiwarek) budzą obawy. Przykładem jest serwis Google News, który przeszukuje internetowe strony mediów i zbiera te wiadomości, które są najciekawsze, czyli najczęściej czytane przez internautów, a następnie publikuje tytuły i krótkie fragmenty tekstów z linkami do źródeł.

Wydawcy prasy protestują, ponieważ wiele osób zadowala się tymi fragmentami i nie sięga do pełnych tekstów. Przypomina to o niedawnej dyskusji na temat elektronicznych przeglądów prasy realizowanych na indywidualne zamówienie i sprzecznych orzeczeniach sądowych w różnych krajach w kwestii tego, czy serwisy tego typu powinny płacić wydawcom12.

W centrum debaty znalazł się również projekt Google Books, który zmierza do utworzenia cyfrowej biblioteki wszystkich książek świata. Wydawcy obawiają się załamania rynku książek w formie papierowej i doprowadzenia do faktycznego monopolu Google na ich cyfrowe udostępnianie, a tym samym dyktowania w tej mierze warunków finansowych. Prywatna firma zyskałaby w ten sposób kontrolę nad całością intelektualnego dorobku ludzkości. Google oferuje też wiele usług dodanych, dzięki którym wiele wie o prywatności internautów13.

Konkurentem Google jest firma Yahoo, która zainicjowała projekt Open Content Alliance (OCA). Biblioteki są podzielone i decydują się na współpracę z Google lub OCA. Metody pracy są różne - Google płaci bibliotekom za skanowanie książek, natomiast OCA wymaga od swoich klientów, by skanowali je samodzielnie. W pierwszej kolejności skanowane są książki, do których wygasły prawa autorskie i które przeszły do domeny publicznej. Trwa dyskusja, jak zmotywować autorów materialnie (np. wpływami z reklam) i zachęcić ich do swobodnego udostępniania dzieł14.

Z pojęciem open access współistnieje często stosowany termin open content. Najbardziej znanym efektem światowego ruchu open content jest Wikipedia, redagowana dzięki współpracy tysięcy użytkowników internetu. Licencje tego typu próbują dostosować poziom ochrony indywidualnie do różnych kategorii użytkowników, korzystając w tej mierze z prawa autorskiego, ale też z cywilno-prawnej wolności umów. Jest to z reguły wiązka praw do użytkowania utworu czy korzystania z niego, lecz także pewnych obowiązków nakładanych na użytkowników. Można mówić równocześnie o skojarzeniu regulacji, koregulacji i samoregulacji, w tym kodeksów etycznych (zbiorów dobrych praktyk).

Pewnym wzorcem jest niewątpliwie ruch Open Source Software i licencja GPL. Problem stanowi natomiast brak standaryzacji licencji, które mogą być mniej lub bardziej restrykcyjne lub permisywne. Trudne kwestie powstają zwłaszcza wówczas, gdy w repozytorium znajdują się utwory lub ich części poddane różnym reżimom licencyjnym. Warto podkreślić istotną cechę, zwaną klauzulą copyleft, która zobowiązuje - nawet po przetworzeniu - do dalszego udostępniania programu wraz z kodem źródłowym innym chętnym, dzięki czemu oprogramowanie nigdy nie stanie się zamknięte dla przyszłych użytkowników15.

Strategie publikacji elektronicznej w kontekście publikacji drukowanej: złota, zielona i szara

Można wyróżnić trzy strategie elektronicznej publikacji utworów (autoarchiwizacji): złotą, zieloną oraz szarą16.

Złota strategia polega na opublikowaniu po raz pierwszy oryginału dzieła, np. w czasopismach elektronicznych, do których dostęp jest otwarty17. Teksty publikowane w ten sposób przechodzą procedurę ewaluacji jakości dzieła, najczęściej w formie recenzji (peer review). Wydawca zawiera z autorem umowę wydawniczą, w której określone są reguły korzystania z dzieła. Umowa stanowi zatem uzupełnienie standardowej licencji typu open access, nierzadko przyznając autorowi np. dalej idące lub szczególne prawa. Źródła finansowania są podobne jak w przypadku innych publikacji, chociaż często wydawca musi obciążyć opłatą samego autora lub instytucję, w której on pracuje.

Zielona strategia to autoarchiwizacja, która oznacza równoczesną z pierwszą publikacją oryginału (lub późniejszą) archiwizację zawartości cyfrowych na instytucjonalnym lub specjalistycznym, czyli zawężonym do określonej dyscypliny, serwerze typu open access. Może to być pre-print (na prawach rękopisu) lub post-print (odpowiednik zwykłej publikacji, która przeszła proces ewaluacji w formie recenzji). Tekst nie musi być jednak identyczny z drukowanym - może się różnić formatem, liczbą stron, może nie być poddany końcowej korekcie.

Szara strategia dotyczy z kolei tekstów, które nie są rozpowszechniane tradycyjnymi kanałami (wydawcy, księgarnie). Może obejmować np. prace dyplomowe i magisterskie czy rozprawy doktorskie.

Repozytoria mogą się ponadto różnić usługami dodanymi, świadczonymi na rzecz użytkowników, a także stanem przetworzenia prezentowanych dzieł (np. nie tylko końcowe raporty badawcze, lecz także wyniki cząstkowe czy etapowe18, nie tylko utwory drukowane, lecz również prace nieprzeznaczone do druku lub dotychczas nieopublikowane, np. prace magisterskie czy doktorskie). Sieci repozytoriów świadczą wiele usług dodanych - np. wyszukiwanie, profilowanie, automatyczne zawiadamianie o nowościach, zestawienia wszystkich wersji danego utworu, wykazy dotyczące cytowania19.

Przyszłość systemów open access

Badania empiryczne nie potwierdzają szerokiego zakresu wpływu koncepcji open access na zachowania instytucji i uczonych20. Dostrzegalny jest różny stopień rozwoju kultury w zakresie znajomości nowych technologii i gotowości do korzystania z nich w pracy badawczej. Przykładowo - w naukach społecznych i humanistycznych bazuje się przede wszystkim na publikacjach książkowych, w naukach przyrodniczych wymiana myśli oparta jest z kolei w dużej mierze na periodykach, a w naukach technicznych - na dorobku konferencji i seminariów naukowych.

Różna jest też gotowość do akceptacji języka angielskiego jako języka publikacji - najwyższa w naukach przyrodniczych i technicznych. Skłonność do eksperymentowania z publikacjami open access jest odwrotnie proporcjonalna do nakładów pracy i poniesionych kosztów, wiąże się też z uzasadnionymi obawami o naśladownictwo i plagiaty.

Niechęć do publikacji open access jest jednak częściowo równoważona faktem, że uczeni doskonale rozumieją obiektywną potrzebę dyskusji nad częściowymi nawet wynikami badań i poddawania ich ocenie środowiska w wymiarze krajowym oraz globalnym - dlatego m.in. do pionierów idei otwartego dostępu należą fizycy, biolodzy i medycy. W Niemczech dotychczas zdecydowanie dominuje strategia zielona: publikacji w periodyku drukowanym, a następnie - najczęściej z pewnym opóźnieniem - w wersji elektronicznej21.

Odrębnym i nieco trudniejszym problemem jest publikacja książek w formie elektronicznej, przede wszystkim ze względu na wyższe koszty, którymi trudno byłoby obciążać autora. Dotyczy to zwłaszcza nauk społecznych i humanistycznych, bowiem objętość tekstów z tych dziedzin jest z reguły duża, a odbiorcy preferują czytanie publikacji drukowanych.

Z perspektywy dalszego rozwoju nauki nie ma jednak w kwestii publikacji książek rozsądnej alternatywy dla formy open access, gdyż już dzisiaj ograniczenia budżetowe powodują, że biblioteki redukują ich zakup. Jest to zresztą paradoks, że najpierw uczeni, zatrudnieni za publiczne pieniądze na uniwersytetach lub realizujący badania z publicznych grantów, publikują wyniki swojej pracy w komercyjnych wydawnictwach, a następnie biblioteki ponownie wydają publiczne pieniądze, by zapewnić pracownikom naukowym i studentom dostateczną liczbę egzemplarzy, niezbędną w procesie badań i dydaktyki.

Analiza empiryczna nie pozwala na jednoznaczną prognozę przyszłości ruchu open access. Badania w krajach UE objęły z jednej strony wydawców tradycyjnych i tych łączących różne modele (zarówno publikacji drukowanych, jak i elektronicznych), z drugiej strony - wydawców działających tylko w internecie22. Wiele internetowych periodyków open access nie spełnia wszystkich wymogów, które dotyczą tradycyjnych czasopism naukowych (zewnętrzne recenzje, oferowanie kopii na papierze lub innym trwałym nośniku). W czasopismach tego typu mniejszy jest odsetek odrzucanych publikacji, ale też niższa wartość naukowa materiałów i gorsza obróbka redakcyjna. Szukają one środków na prowadzenie działalności u reklamodawców lub sponsorów.

Można rozróżnić cztery rodzaje periodyków:

  • tradycyjne, drukowane (subscription journals),
  • mieszane, czyli udostępniające kopie drukowane i elektroniczne w zasadzie za opłatą, czasami bez opłat (mix of subscription and free content),
  • publikujące od razu i tylko w internecie (full open access journals),
  • publikujące w internecie dopiero po upływie pewnego czasu, np. sześciu miesięcy (delayed open access journals)23.
Inicjatywa Digital Peer Publishing License (DPPL) wspiera innowacyjne formy zarządzania informacją naukową w UE na warunkach open access. Oferuje ona wyższym uczelniom, bibliotekom i środowisku naukowemu pomoc techniczną, organizacyjną i prawną w zakresie wydawania fachowych czasopism elektronicznych. W tym celu powstała platforma internetowa, zawierająca zintegrowany system publikacji i recenzji, jak również oferująca usługi dodatkowe (np. wyszukiwanie według słów kluczowych, profilowanie, automatyczne zawiadamianie o nowościach, zestawianie wszystkich wersji danego utworu, wykazy dotyczące cytowania)24.

Architektura zorientowana na usługi (service-oriented architecture) opiera się w dużej mierze na oprogramowaniu o otwartym kodzie źródłowym (Open Source Software). Publikacja jest automatycznie kierowana do recenzji, a następnie umieszczana w serwisie. System umożliwia obróbkę tekstu w ramach współpracy naukowców, redaktorów i bibliotekarzy. Czasopisma obejmujące w zasadzie całość wiedzy - od nauk społecznych i humanistycznych po nauki przyrodnicze i ścisłe - są połączone w światową sieć pokrewnych periodyków25. Tworzone są sieci współpracujących między sobą bibliotek, np. Elektronische Zeitschriftenbibliothek pod kierunkiem biblioteki Uniwersytetu w Regensburgu26.

Istnieją różne możliwości utworzenia czasopisma online27. Po pierwsze, można to zrobić w ramach już istniejącego czasopisma wydawanego tradycyjnie - i wydawcy. Dostępne są też alternatywne modele biznesowe, np. opłaty autorskie czy - częściej - korzystanie ze wsparcia różnych stowarzyszeń i organizacji (np. Deutsche Forschungsgemeinschaft) lub instytucji zatrudniającej autorów. Inne rozwiązanie to całkowicie nowe przedsięwzięcia, bazujące na oprogramowaniu open source28.

Powstają jednak wątpliwości, czy nowy periodyk przekroczy „masę krytyczną”, czyli zdobędzie odpowiednią liczbę czytelników i autorów (w przeciwnym razie przedsięwzięcie traci sens), czy znajdą się redaktorzy zapewniający wysoką jakość opracowania tekstu (a może należy skorzystać z usług wcześniej sprawdzonego wydawcy).

Modele finansowania repozytoriów

Istnieją trzy rodzaje repozytoriów:

  • instytucjonalne, np. uniwersytety, biblioteki;
  • repozytoria specjalistyczne, zawężone do określonej dyscypliny (dzieła są pogrupowane tematycznie bez względu na to, z jakiej instytucji lub od jakiego autora pochodzą);
  • strony internetowe poszczególnych użytkowników sieci, na których umieszczane są teksty (self-posting) - w tym przypadku są one jednak nierzadko gorszej jakości, np. z powodu braku profesjonalnej obróbki czy korekty.
Wśród modeli finansowania repozytoriów szczególne znaczenie należy przypisać modelowi instytucjonalnemu. Polega on na tym, że uczelnia czy instytut badawczy finansują publikacje open access swoich pracowników i studentów. W tym celu tworzą własne repozytoria sieciowe lub nabywają członkostwo w repozytoriach zorganizowanych przez podmioty zewnętrzne, np. wydawców29.

Podobny jest model „wspólnotowy”, który sprowadza się do finansowania publikacji przez zrzeszenia autorów i osób zainteresowanych daną dyscypliną nauki, które z reguły występują w podwójnej roli - twórcy są zarazem czytelnikami, gdyż udostępniają sobie wzajemnie wyniki badań (community-fee model). Tak jest na przykład w przypadku „Documenta Mathematica”, e-periodyku finansowanego przez Niemieckie Stowarzyszenie Matematyczne, a także w przypadku „Journal für Psychologie” i „Forum Gemeindepsychologie”30.

Model hybrydowy polega z kolei na skojarzeniu opłat za subskrypcję (ze strony użytkowników) oraz opłat za publikację od autorów. Należy zaznaczyć, że jest to forma rzadsza i charakterystyczna dla mniej ważnych publikacji - uczeni o uznanej renomie bowiem nie płacą. Model ten jest praktykowany bywa przez tradycyjnych wydawców, którzy udostępniają tą drogą część periodyków (np. Springer Verlag, Oxford University Press, Blackwell, Wiley, Elsevier)31. Model hybrydowy to także skojarzenie publikacji na zasadzie open access oraz wersji płatnej (drukowanej) lub w ramach print-on-demand service. W ten sposób zasięg i znajomość publikacji, a także częstotliwość cytowania dzieł, mogą się zwiększać32.

Istnieje też model konsorcjalny, np. Sponsoring Consortium for Open Access Publishing in Particle Physics (SCOAP)33. Organizacja ta grupuje instytucje naukowe, stowarzyszenia fizyków oraz biblioteki. Wydaje czasopisma open access i posiada umowy z krajowymi sponsorami niemieckich landów, które pokrywają większość kosztów publikacji34.

Klasyczny model biznesowy „przemysłu treści” (content-industry) opierał się na współzależności autorów (twórców), organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i publicznego udostępniania utworów, hurtowników i detalistów (księgarń), a także pośredników (bibliotek) oraz końcowych użytkowników. Komponenty takiego modelu to prawa własności i prawa do komercyjnej sprzedaży kopii utworów oraz z reguły wysokie koszty produkcji i dystrybucji - koszty transakcyjne, nieuniknione, by uzyskać wartość dodaną z handlu fizycznymi (materialnymi) produktami, np. książkami. Wspomniane prawa, rygorystycznie stosowane, można ograniczyć tylko w wyjątkowych, ustawowo określonych przypadkach, np. dla celów naukowych lub edukacyjnych.

Ten klasyczny model biznesowy, ukształtowany dla mediów tradycyjnych, w dobie Web 2.0 natrafia na bardzo poważne ograniczenia, wynikające z konwergencji mediów elektronicznych i cyfryzacji treści (peer-to-peer, filesharing, user-generated content). Skoro treści mogą być przesyłane przez dowolne urządzenie i łatwo kopiowane w dowolnej liczbie egzemplarzy, powstają nowe wyzwania dla prawa autorskiego, np. polegające na stosowaniu restrykcji prawnych, a także technicznych (warunkowy płatny dostęp, systemy DRM).

Rysują się jednak równocześnie nowe szanse - np. na skonstruowanie modeli biznesowych opartych na trybie open access i open content. Interesująca jest kwestia, jaką wartość dodaną mogą one przynieść autorom czy repozytoriom udostępniającym dzieła oraz końcowym użytkownikom i na jakie ogniwa łańcucha wartości należy zwrócić szczególną uwagę. Pewne wzorce można czerpać z dorobku Open Source Software, wokół którego powstały - jak wiadomo - modele biznesowe, w tym modele łączące oprogramowanie wolne i komercyjne35.

Pierwszym źródłem wartości dodanej jest przygotowanie dzieła i zapewnienie mu wysokiej jakości, której oczekują użytkownicy. Często pobierane są za to niewielkie opłaty (np. przez serwis prawniczy LexisNexis). Świadczy się też usługi dodane, np. związane z nawigacją i wyszukiwaniem wraz z ewaluacją materiału z określonego punktu widzenia. Mamy do czynienia z rozwojem inteligentnych wyszukiwarek, które wyszukują, kierując się intencjami czy zainteresowaniami użytkownika36.

Lawrence Lessig podkreśla, że wolna nauka czy kultura nie muszą stać w sprzeczności z powstaniem odpowiednich modeli. Podobnego zdania jest Chris Anderson, autor książki The Long Tail i twórca pojęcia freeconomics, które samo w sobie zakłada, że wolny dostęp do źródeł wiedzy i myślenie ekonomiczne mogą współistnieć37. Technologia i masowość świadczenia usług powodują, że koszty obsługi pojedynczego klienta zbliżają się do zera (YouTube, Flickr, Skype).

Dostawcy treści wykorzystują w tej mierze już istniejące modele telewizji czy telefonii, które stanowią wehikuł dostarczania przekazu. Wiele usług pozostaje jednak płatnych (np. premium-content w bezpłatnej telewizji) lub częściowo płatnych (udostępnianie niektórych programów gratis w telewizjach płatnych).

Modele biznesowe korzystają z dorobku marketingu, który tworzy nowe instrumenty, także z wykorzystaniem narzędzi Web 2.0, zastępujące tradycyjne reklamy (np. indywidualizujące przekaz w zależności od rodzaju klienta i pobieranych przez niego treści lub jego przynależności do grup dyskusyjnych). Należy wspomnieć również o formie dual licensing, czyli udostępnianiu oprogramowania lub utworu bezpłatnie do użytku osobistego oraz odpłatnie - jeżeli planowana jest przy ich użyciu działalność komercyjna.

Strategie open access zmierzają do przeniesienia ciężaru kosztów z użytkowników końcowych na podmioty udostępniające dzieła (uczelnie, biblioteki i samych autorów). Modele biznesowe działają natomiast tak, by nie było konieczności obciążania autorów, a raczej, by dotyczyło to instytucji zatrudniających autorów (np. wyższych uczelni). Najczęściej przypadki obciążania kosztami autorów mogą dotyczyć publikacji w czasopismach typu open access (article-processing charge - APC) lub Author-Pay. Nie jest to jednak reguła, istnieją bowiem organizacje wspierające badania i publikację ich wyników38.

Modele te muszą także brać pod uwagę fakt, że w świecie cyfrowym jedna i ta sama osoba może być użytkownikiem, autorem, producentem i dystrybutorem dzieła. Ponadto nie zawsze jest w pełni jasne, co w istocie jest utworem korzystającym z ochrony w ramach prawa autorskiego (user-generated content) i jakie zasady należy stosować wobec dzieł przetworzonych w sieci, złożonych lub zbiorowych dzieł multimedialnych (zarówno tworzonych wspólnie przez wielu autorów, jak i prac zbiorowych, których poszczególne części tworzą odrębni twórcy)39.

Innym istotnym motywem, skłaniającym do rekonfiguracji praw własności intelektualnej w kierunku ograniczenia restrykcyjnego gorsetu regulacji oraz nadmiernych przywilejów twórców, jest - obok wspierania rozwoju otwartej nauki i kultury - problem integracji społecznej, zwalczania wykluczenia cyfrowego oraz sprawiedliwości i równości w dostępie do wiedzy40.

Licencje

Wiele z wymienionych problemów ustawodawca próbuje rozwiązać za pomocą tzw. licencji ustawowych lub - alternatywnie - licencji przymusowych, które nakazują autorowi zrzeczenie się części przysługujących mu praw. Uzasadnieniem są w takim przypadku najczęściej ważne cele i interesy publiczne.

Przykładowo - w niemieckich czasopismach publikowanych ze środków publicznych można przez pewien czas po pierwszej publikacji (np. sześć miesięcy) udostępniać dzieło w celach niekomercyjnych. Jeżeli autor jest zatrudniony w instytucji publicznej (np. na uniwersytecie), może być na stałe kontraktowo zobowiązany do udostępnienia dzieła na zasadzie open access. Nie powinno to jednak ograniczać go w swobodzie ogólnego dysponowania dziełem, limitować wolności nauki czy pogarszać warunków jego dalszej pracy badawczej.

W świetle Deklaracji Berlińskiej koncepcja open access obejmuje nie tylko korzystanie z informacji w celach naukowych (przeczytania lub wydrukowania dokumentu), ale również prawo do dalszej dystrybucji, publicznego udostępniania lub adaptacji. Najczęściej jednak - dla uproszczenia wywodów - opinie prawne zawężają opcję open access tylko do tego pierwszego znaczenia.

Otwarty dostęp nie oznacza jednak w pełni wolnego dostępu. Sytuacja prawna w zakresie open access nie zawsze jest prosta. Autorzy z reguły cedują prawa autorskie na wydawców. Aby publikować dzieło online, autor powinien mieć te prawa u siebie, a wydawcy udzielić jedynie licencji. W celu ochrony swoich praw autor powinien zawrzeć umowę na warunkach Creative Commons. Umowa taka daje użytkownikom dzieła pewne prawa, np. także do modyfikacji czy komercyjnego wykorzystania tekstu. Na tej drodze mogą jednak pojawić się przeszkody, np. w przypadku gdy autor przekazał niektóre prawa organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

Powstają pytania: jak należy dostosować Creative Commons do prawodawstwa krajowego, czym jest w gruncie rzeczy własność intelektualna, którą należy chronić, i czy można mówić tylko o ochronie treści, czy medium (przekaz ustny, zapis na papierze lub na nośniku cyfrowym)? Tradycyjny model dystrybucji treści zaczyna się załamywać. Może mieć na to wpływ wiele kwestii: czasem trudno określić autora, odbiorcę, pole eksploatacji czy też wskazać moment wykonania utworu (np. nie da się stwierdzić, kto jest autorem Wikipedii). Trudno również zdecydować, czy indeksowanie zasobu przez wyszukiwarkę jest równoważne z jego odtworzeniem41.

Inspiracje płynące ze statusu wolnego oprogramowania można przenieść na treści. Oprogramowanie i treści są często bardzo zbliżone, a nawet tożsame. Oprogramowanie to jedna z pierwszych treści w pełni cyfrowych42. Należy zwrócić uwagę na kluczowe cechy licencji CC43 - kierunek jej rozwoju to wprowadzenie wersji unported - z założenia nieprzystosowanej do żadnej konkretnej jurysdykcji i operującej językiem traktatów i konwencji międzynarodowych, a także objęcie nią expressis verbis praw pokrewnych44.

Tworzenie oprogramowania niebędącego oprogramowaniem wolnym postrzegane jest coraz częściej jako praktyka nieetyczna, a z racji coraz bardziej zorientowanego na współpracę rynku usług IT - także nieekonomiczna. Podkreślenia wymaga natomiast troska o jakość treści w każdym przypadku. Z perspektywy ekonomii treść łatwiej dostępna (copyleft) wypiera treść trudniej dostępną, zwłaszcza, jeśli jest ona gorszej jakości. Ekonomiczne pojęcie „rzadkości” mówi z kolei, że dostępność dóbr materialnych musi być ograniczona, zaś niematerialnych (cyfrowych) - może, lecz nie musi.

Cyfrowe treści - kontekst odpowiedzialności operatorów ISP i ochrony prywatności

Obecnie, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną, operator nie ponosi w Polsce odpowiedzialności za zwykły przepływ danych (mere conduit), caching lub hosting. Jeżeli jednak uzyska informację z wiarygodnego źródła, że dane treści są nielegalne, powinien niezwłocznie je usunąć lub zablokować dostęp45. W tej ustawie, a także w ustawie Prawo telekomunikacyjne, istnieją regulacje skierowane przeciwko spammingowi - zanim dostawca prześle konsumentowi informację handlową, musi uzyskać od niego zgodę wyrażoną expressis verbis (opcja opt-in). Nie można więc niechcianej informacji handlowej podciągać pod ustrojową zasadę swobody wypowiedzi.

Skomplikowane problemy pojawiają się na tle prawa autorskiego, które nie jest w pełni przystosowane do ery internetu. Często trudne jest sprawdzenie legalności utworu, np. w przypadku dzielenia się plikami (filesharing, peer-to-peer) w serwisach społecznościowych, w których treści pochodzące od internautów mieszają się z utworami podlegającymi ochronie, a oryginalne dzieła przetwarzane są w utwory pochodne lub złożone (multimedia). Prawo autorskie stoi w tej mierze na straży ochrony integralności utworu oryginalnego. Podobne wątpliwości rodzą się na tle dyrektywy o audiowizualnych usługach medialnych46.

Mamy do czynienia z konfrontacją praw podstawowych obywateli do ochrony prywatności i silnej presji ze strony organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, by wciągnąć operatorów ISP do zwalczania naruszeń i ścigania sprawców w drodze ujawniania ich danych osobowych, stosowania oprogramowania filtracyjnego, a w przypadku recydywy - wciągania internautów na „czarną listę”, a nawet odcinania dostępu do sieci47. Kontekst problemu to także swoboda świadczenia usług na jednolitym rynku UE i budowa nowoczesnego społeczeństwa informacyjnego48.

Pewne elementy, m.in. poprawiające pewność prawną dostawców, wprowadza nowy pakiet regulacyjny UE o komunikacji elektronicznej. Powinno to ich zachęcać do inwestowania w nową infrastrukturę - Next Generation Networks (NGN), dotyczącą m.in. analizy rynków i regulacji sektorowych oraz nakładania nowych obowiązków na dostawców. Pakiet wyraźnie stanowi, że niemożliwe jest odcięcie użytkownikowi dostępu do internetu bez kontroli sądowej49.

Kontrowersje związane z ochroną prywatności wywołuje działalność firmy Google, gdyż świadczy ona szereg nowych usług, które budzą wątpliwości w kontekście jej pozycji na rynku globalnym50. Podobne obawy rodzi korzystanie z serwisów społecznościowych51. Ciekawe jest spostrzeżenie, że ochrona prywatności w erze internetu to w istocie zarządzanie ryzykiem i zaufaniem (risk & trust management), gdyż nikt nie jest w stanie kontrolować wszystkiego52.

W tym kontekście należy wskazać także koncepcję cloud computing, czyli udostępniania oprogramowania każdorazowo ściąganego z sieci na urządzenie końcowe użytkownika (np. komputer, tablet, telefon), co nie wymaga stałej instalacji. Idea cloud computing może mieć ogromne znaczenie w przyszłości, ponieważ daje możliwość kojarzenia wolnych mocy obliczeniowych wielu rozproszonych komputerów (grid computing), co może pozwolić na bardziej racjonalne gospodarowanie sprzętem, np. w administracji publicznej. Koncepcja ta bywa także określana mianem: oprogramowanie jako usługa (software as a service). Problemy i niejasności powstają w przedmiocie wyboru prawa właściwego, np. w przypadku naruszenia prywatności czy utraty danych. Wszystkie te kwestie mogą być istotne dla repozytoriów, zwłaszcza z punktu widzenia ich usieciowienia i globalizacji53.

Podsumowanie

Z perspektywy ekonomicznej można mieć wątpliwości, czy prawo autorskie powiększa dobrobyt i promuje innowacje. Przenoszenie dorobku prawa patentowego na prawo autorskie wydaje się wątpliwe. Problemy dotyczą równości i sprawiedliwości w dostępie do informacji i wiedzy oraz suwerenności konsumentów. Ekonomia nie daje jednak odpowiedzi na pytanie, jaki powinien być optymalny stopień ochrony praw autorskich. Jak wyważyć efektywność dynamiczną (bodźce do twórczości) i efektywność statyczną (dostęp do wiedzy)? Efektywność w „produkcji” wymaga, by twórca uzyskiwał za dzieło słuszne wynagrodzenie, a efektywność w „dystrybucji” - by dostęp do wiedzy był wolny. Ale nawet wówczas, gdy informacje i wiedzę włączymy do kategorii dobra publicznego, należy mieć na uwadze uwarunkowania procesu twórczego. Istotne są koszty, jakie pociąga za sobą otwarty dostęp, w tym koszty kreacji dzieł i koszty transakcyjne. Brak rywalizacji w korzystaniu z dóbr w formie cyfrowej nie oznacza likwidacji wszelkich kosztów. Ograniczenia siły praw autorskich są celowe ze względu na aspekt rynkowy - pozycja właściciela tych praw jest bardzo zbliżona do dominacji rynkowej w rozumieniu prawa konkurencji. Nie można wykluczyć w tej dziedzinie zachowań strategicznych. Widoczne jest to wyraźnie w kontekście standardów rynkowych na rynku oprogramowania komputerowego. Mamy do czynienia z krzyżowaniem się argumentów prawa naturalnego i utylitaryzmu: nie wiadomo, w jakiej mierze prawa zbiorowości są uzasadnione (np. prawo do wiedzy). Aspekt twórczości wyraźnie ustępuje miejsca aspektowi inwestycyjnemu, który jest znamienny dla ochrony baz danych: ktoś poniósł nakłady na wytworzenie dzieła, należy mu się zatem uczciwa (rynkowa) zapłata. Pojawia się koncepcja przekształcenia copyright w copytax, by limitować (nieracjonalne) lub stymulować (prawidłowe) użytkowanie dzieła. Ekonomiczna analiza prawa zbyt często akcentuje cele i interesy jednego, wybranego interesariusza, powodując petryfikację układu władzy, interesów lub dobrobytu. Często w perspektywie oznacza to umocnienie pozycji podmiotów, które i tak już dominują, a tylko deklaratywną ochronę słabszych. Znikają wówczas z pola widzenia alternatywy regulacyjne, które służyłyby idei równości czy sprawiedliwości.

Bibliografia

  • J. Adema, Overwiew of Open Access Models for eBooks in the Humanities and Social Sciences - eCONTENTplus, OAPEN, Bruksela 2010.
  • J. Adema, P. Rutten, Digital Monographs in the Humanities and Social Science on the User Needs, ECP-2007-53002, Bruksela 2010.
  • J. Adema, J. Kemp, P. Ruttgen, Report on Best Practices and Recommendations, OAPEN, Bruksela 2010.
  • Ch. Anderson, Długi ogon. Ekonomia przyszłości?, Media Rodzina, Warszawa 2008.
  • M. Barczewski, Traktatowa ochrona praw autorskich i praw pokrewnych, Wolters Kluwer, Warszawa 2007.
  • A. Benlian, T. Hess, P. Buxbaum (red.), Software as a Service. Anbieterstrategien, Kundenbedürfnisse und Wertschöpfungsstrukturen, Gabler, Wiesbaden 2010.
  • F. Coudert, E. Werkers, In the Aftermath of the Promusicae Case; How to Strike the Balance?, „International Journal of Law and Information Technology” 2008, t. 18, nr 1.
  • B. Danckert, F.J. Mayer, Die vorherrschende Meinungsmacht von Google. Bedrohung durch einen Informationsmonopolisten?, „Multimedia und Recht” 2010, nr 4.
  • Deutsche Forschungsgemeinschaft. Publikationsstrategie im Wandel? Ergebnisse einer Umfrage zur Publikations- und Rezeptionsverhalten, DFG, Wiley-VCH Verlag, Bonn 2005.
  • L. Feiler, New Approaches to Network and Information Security Regulation: The EU Telecoms Package, „Computer Law Review” 2010, nr 2.
  • A. Ferti, The Internet Freedom Provision of the EU Telecoms Package, „Computer Law Review” 2010, nr 1.
  • U. Gabriel, S. Albrecht, Filesharing-Dienste, Grundrechte und keine Lösung?, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5.
  • A. Grzeszak, Kugle Google, „Polityka”, 04.12.2010.
  • D. Heckmann, Smart Life - Smart Privacy Management, „Kommunikation & Recht” 2011, nr 1.
  • D. Heckmann, Vertrauen in virtuellen Räumen? Rechtssiechere Internetnutzung zwischen Fake und Faszinosum, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 1.
  • B. Hartmann, F. Jansen, Open Content - Open Access Freie Inhalte als Herausforderung für Wirtschaft Wissenschaft und Politik, MFG Stiftung Baden-Württemberg, Zentrum für Europäische Wirtschaftsforschung GmbH, Fraunhofer-Institut für System- und Innovationsforschung, Stuttgart - Mannheim - Karlsruhe 2008.
  • R.M. Hilty, A. Peukert (red.), Interessenausgleich im Urheberrecht, Nomos, Baden-Baden 2004.
  • S. Hüttner, S. Ott, Schachtern um das Weltkulturerbe - das Google Book Settlement, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5.
  • R. Klotz, A. Brandenberg, Der Novellierte EG-Rechtsrahmen für elektronische Kommunikation, „Multimedia und Recht” 2010, nr 3.
  • T. Kreutzer, Das Modell des deutschen Urheberrechts und Regelungsalternativen, Nomos, Baden-Baden 2008.
  • H. Krieg, Twitter und Recht, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 2.
  • M.A. Kuppers, US Copyright Infringement by Filesharing: Statutory Damages, „Computer Law Review” 2010.
  • M. Leistner, Der Beitrag ökonomischer Forschung zum Urheberrecht, „Zeitschrift für Geistiges Eigentum” 2009, nr 4.
  • L. Lessig, Wolna Kultura, WSiP, Warszawa 2005.
  • Ch. Lindner, Perönlichkeitsrecht und Geo-Dienste im Internet - z.B. Google Street View/Google Earth, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 4.
  • H.W. Micklitz, Europäisches Regulierungsprivatrecht: Plädoyer für ein neues Denken, „Zeitschrift für Gemeinschaftsprivatrecht” 2009, nr 6.
  • T. Nägele, S. Jacobs, Rechtsfragen des Cloud Computing, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht”,2010, nr 4.
  • C.F. Nordmeier, Cloud Computing und Internationales Privatrecht, „Multimedia und Recht” 2010, nr 3.
  • F. Radmann, Kino.ko - Filmegucken kann Sünde sein, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5.
  • N. Rauer, Das Google Book Settlement 2.0, „Kommunikation&Recht” 2010, nr 1.
  • G. Spindler (red.), Rechtliche Rahmenbedingungen von Open Access-Publikationen, Universitätsverlag Göttingen, 2006.
  • H. Schack, Europäische Urheberrechts-Verordnung: erwünscht oder unvermeidlich?, „Zeitschrift für Geistiges Eigentum” 2009, nr 3.
  • A. Schavan, Open Access - neue Publikationsmodelle für die Wissenschaft, „Wissenschaftsmanagement. Zeitschrift für Innovation” 2006, nr 1.
  • S.E. Schulz, Cloud Computing in der öffentlichen Verwaltung, „Multimedia und Recht” 2010, nr 2.
  • S. Schweda, Die audiovisuellen Medien im reformierten EG-Rechtsrahmen für elektronische Kommunikation, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 2.
  • A. Seidl, M. Maisch, Fernsehen der Zukunft - Aufnahme der audiovisuellen Mediendienste auf Abruf in das Telemediengesetz, „Kommunikation & Recht” 2011, nr 1.
  • K. Siewicz, Towards an Improved Regulatory Framework of Free Software. Protecting User Freedoms in a World of Software Communities and eGovernments, University of Leiden, 2010.
  • W. Szpringer, Prowadzenie działalności gospodarczej w internecie, Difin, Warszawa 2005.
  • Wolne oprogramowanie a wolna treść, materiały z konferencji WPiA UW, Warszawa, 25.04.2008.
  • G. Urbas, K. Fouracre, Obligations and Liability of ISPs as Guardians of Internet Content: Comparative Perspectives, „Computer Law Review” 2010, nr 2.

Netografia

INFORMACJE O AUTORZE

WŁODZIMIERZ SZPRINGER

Autor jest profesorem Szkoły Głównej Handlowej (Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie) oraz Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Zarządzania), wykładowcą i ekspertem z zakresu bankowości i prawa bankowego, polityki i prawa konkurencji, prawnych i ekonomicznych zagadnień e-biznesu, prawa nowych technologii oraz ekonomicznej analizy prawa i oceny skutków regulacji. Ponadto jest członkiem Consumer Finance Network (European Credit Research Institute), European Network for Better Regulation, European Consumer Debt Network, European Coalition for Responsible Credit oraz Expert Group "Customer Mobility in Relation to Bank Accounts" przy DG Internal Market & Services. Na swoim koncie ma ponad 200 publikacji naukowych i licznych ekspertyz dla naczelnych organów państwa.

 

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

dodaj komentarz dodaj komentarz

Przypisy

1 Na temat konwencji międzynarodowych (np. berneńskiej, paryskiej, berlińskiej, brukselskiej, sztokholmskiej), traktatów WIPO i TRIPS zob. M. Barczewski, Traktatowa ochrona praw autorskich i praw pokrewnych, WoltersKluwer, Warszawa 2007,

2 Por. B. Woszczyński, Informacja naukowa i możliwości jej rozwoju w archiwach, www.caw.wp.mil.pl/b.... [04.03.2011].

3 Przejawia się to w regulowaniu licznych aspektów praw i obowiązków stron - formalnie należących do prawa autorskiego - w ramach swobody kontraktowania (wolności umów).

4 W świetle przeważającej wykładni prywatna strona WWW nie jest prasą w rozumieniu prawa autorskiego, a opublikowanych tam tekstów czy wypowiedzi nie można traktować jako publicznego udostępniania.

5 W Niemczech, w ramach ustawy o ochronie praw autorskich (Urhebergesetz), przyjęto rozwiązanie, że w przypadku cesji praw autorskich na rzecz wydawcy wracają one do autora automatycznie - po upływie roku od daty pierwszej publikacji. Por. R.M. Hilty, M. Seemann, Open Access - Zugang zu wissenschaftlichen Publikationen im schweizerischen Recht Rechtsgutachten, Universität Zürich, 2009, www.oai.uzh.ch/inde.... [04.03.2011].

6 Kontekst regulacyjny stanowią - poza prawem autorskim - liczne inne działy prawa, np. ustawa o ochronie baz danych czy ustawy dotyczące nauki, edukacji i kultury, a także o ochronie własności przemysłowej czy zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ustawa o ochronie baz danych wprowadza ochronę baz sui generis, poza sferą prawa autorskiego. Pod ochroną są zatem także bazy niemające twórczego charakteru, na których wytworzenie poniesiono określone nakłady czy inwestycje i które nie stanowią jedynie możliwego sposobu systematyzacji elementów czy części składowych.

7 Por. M. Leistner, Der Beitrag ökonomischer Forschung zum Urheberrecht, „Zeitschrift für Geistiges Eigentum” 2009, nr 4, s. 403 i nast.; H. Schack, Europäische Urheberrechts-Verordnung: erwünscht oder unvermeidlich?, „Zeitschrift für Geistiges Eigentum” 2009, nr 3, s. 275 i następne.

8 Por. S. Hüttner, S. Ott, Schachtern um das Weltkulturerbe - das Google Book Settlement, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5, s. 377 i nast.; N. Rauer, Das Google Book Settlement 2.0, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 1, s. 9 i nast., por. ostatnio: Nie wszystko pod kontrolą Google'a, www.rp.pl/artykul/6.... [04.03.2011].

9 Por. H.W. Micklitz, Europäisches Regulierungsprivatrecht: Plädoyer für ein neues Denken, „Zeitschrift für Gemeinschaftsprivatrecht” 2009, nr 6, s. 254 i następne.

10 Por. B. Danckert, F.J. Mayer, Die vorherrschende Meinungsmacht von Google. Bedrohung durch einen Informationsmonopolisten?, „Multimedia und Recht” 2010, nr 4, s. 219 i nast.; Ch. Lindner, Perönlichkeitsrecht und Geo-Dienste im Internet - z.B. Google Street View/Google Earth, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 4, s. 292 i następne.

11 Por. N. Rauer, dz.cyt., s. 9 i nast.; S. Hüttner, S. Ott, dz.cyt., s. 377 i nast.; N. Peifer, Regulatory Aspects of Open Access, „Journal of Intellectual Property, Information Technology and E-Commerce Law” 2010, nr 1 (3), jipitec.eu. [04.03.2011].

12 Informacje na temat tzw. głębokich linków (deep links) na rynku mediów można znaleźć w publikacji: W. Szpringer, Prowadzenie działalności gospodarczej w internecie, Difin, Warszawa 2005, s. 69 i następne.

13 Wiele obaw odnośnie ochrony prywatności budzi także projekt Google Street View. Por. A. Grzeszak, Kugle Google, „Polityka”, 04.12.2010. Ciągle żywe są także obawy z perspektywy konkurencji. Por. S. Cleland, Googleopoly. How Google is Monopolizing Consumer Internet Media, www.googleopoly.net. [04.03.2011].

14 Por. K. Heinrich, Open Content Alliance v. Google Books Search, globolibro.wordpres... 10/23/open-content-alliance-versus-google-book-search/; K. Hafner, Libraries Shun Deals to Place Books on Web, „New York Times”, 22.10.2007; www.searchenginejou.... [04.03.2011]; Going Open, www.opencontentalli.... [04.03.2011].

15 Z perspektywy ekonomicznej analizy prawa utworom open content nie towarzyszy rywalizacja po stronie konsumpcji, nie wymagają więc ochrony w drodze restrykcyjnego licencjonowania. Istnieje wszelako problem zbiorowych, wielopodmiotowych działań, których celem jest postawienie dzieła do dyspozycji użytkowników. W przypadku nadmiernie permisywnych licencji powstaje problem bodźców do kreacji dzieła.

16 Por. Am Scheideweg - elektronisches Publizieren und Open Access, eprints.rclis.org/b.... [04.03.2011]; A. Behring, Open Content und DRM - unter besonderer Berücksichtigung von Creative Commons, eprints.rclis.org/b... OA.pdf, [04.03.2011].

17 Należy zaznaczyć, że dotychczas nie uregulowano problemu „egzemplarza obowiązkowego” dla biblioteki narodowej, gdyż obowiązek ten nie obejmuje wprost publikacji internetowych niemających odpowiednika na trwałym nośniku. Por. M.P. Weber, Őffentlich-rechtliche und organisatorische Rahmenbedingungen, [w:] G. Spindler (red.), Rechtliche Rahmenbedingungen von Open Access-Publikationen, Universitätsverlag Göttingen, 2006, s. 195 i następne.

18 Wobec dzielenia się wynikami cząstkowymi i etapowymi wyrażane są natomiast obawy przed kradzieżą pomysłów i plagiatami.

19 Istnieją także standardy kontroli jakości materiałów gromadzonych przez repozytoria oraz świadczonych przez nie usług dodanych. Zajmuje się tym instytucja Deutsche Initiative für Netzwerkinformation e. V, która wydaje certyfikaty jakości (DINI - Zertifikat). Por. A. Cencora, DINI - Deutsche Initiative für Netzwerkinformation e. V. - Niemiecka inicjatywa na rzecz informacji sieciowej, Wrocław 2008, www.bibliotekacyfro.... [04.03.2011].

20 Por. tamże.

21 Por. tamże.

22 Por. J. Adema, Overview of Open Access Models for eBooks in the Humanities and Social Sciences - eCONTENTplus, OAPEN, Bruksela 2010. W skład konsorcjum OAPEN (Open Access Publishing in European Networks) wchodzą zarówno wydawnictwa uniwersyteckie, jak i same wyższe uczelnie. Por. Annual Report, OAPEN, ECP-2007-DILI-537002; J. Adema, P. Rutten, Digital Monographs in the Humanities and Social Science on the User Needs, ECP-2007-53002, Bruksela 2010; J. Kemp, J. Adema, P. Ruttgen, Report on Best Practices and Recommendations, OAPEN, Bruksela 2010.

23 Por. The facts about open access. A study of the financial and non-financial effects of alternative business models on scholarly journals, Kaufman-Wills Group, West Sussex 2005.

24 Istnieje wiele wersji DPPL - od modułów pozwalających korzystać tylko z utworu do bardziej permisywnych i elastycznych, dopuszczających przetwarzanie całości lub części dzieła, jednak pod pewnymi warunkami, np. oznaczenia tożsamości autora wersji pierwotnej dzieła, dalszego udostępniania tylko niekomercyjnego lub także komercyjnego. Por. G. Spindler (red.), Rechtliche Rahmenbedingungen von Open Access-Publikationen, Universitätsverlag Göttingen, 2006, s. 77 i nast.; por. też: Welcome to DIPP. Initiative for Innovation in Scholarly Communication, www.dipp.nrw.de/. [04.03.2011].

25 Digital Peer Publishing, www.dipp.nrw.de/jou.... [04.03.2011].

26 Directory of open access journals, www.doaj.org/; Elektronische Zeitschriftenbibliothek, rzblx1.uni-regensbu.... [03.04.2011].

27 Por. Guide to Business Planning for Converting a Subscription-Based Journal to Open Access, Open Society Institute, www.soros.org./open.... [03.04.2011]; The Scholarly Publishing & Academic Resources Coalition, www.arl.org/sparc/. [03.04.2011].

28 Por. Public Knowledge Project - Open Journal Systems, pkp.sfu.ca/?q=ojs. [03.04.2011]; B. Roger, Das Markenrecht als Missbrauchsschutz für Open Source Software, www.ifross.org/. [03.04.2011].

29 Przykłady tego typu repozytoriów: open-access.net/de/... repositorien/; www.biomedcentral.c... http://www.plos.org/, www.biomedcentral.c... http://www.plos.org/support/instmembership.php, [03.04.2011].

30 Documenta Mathematica, www.math.uni-bielef... Journal für Psychologie, www.journal-fuer-ps... Forum Gemeindepschychologie, www.gemeindepsychol.... [03.04.2011].

31 Strony wydawców: www.springer.com/?S... http://ukcatalogue.oup.com/; www.blackwell.de/; www.wiley-vch.de/pu... http://www.elsevier.de/, [03.04.2011].

32 Wiele modeli podlega łączeniu, np. w Niemczech dochodzi element wspierania przez Deutsche Forschungsgemeinschaft (DFG). W ten sposób działają: portal czasopism medycznych w języku niemieckim i angielskim (German Medical Science), prowadzony przez fachowe stowarzyszenie lekarskie z udziałem Deutsche Zentralbibliothek für Medizin, Deutsche Institut für Medizinische Dokumentation und Information oraz Arbeitsgemeinschaft der Wissenschaftlichen Medizinischen Fachgesellschaften; www.egms.de/dynamic... http://www.zbmed.de/, www.dimdi.de/static... http://www.awmf.org/, [03.04.2011].

33 Strona SCOAP: scoap3.org/. [03.04.2011].

34 D. Euler, S. Seufert (red.), Nachhaltigkeit von eLearning-Innovationen. Ergebnis einer Delphi-Studie, Universität St. Gallen, 2004; www.scil.ch/publica... http://www.e-teaching.org/projekt/geschaeftsmodell/, [03.04.2011].

35 Por. B. Hartmann, F. Jansen, Open Content - Open Access Freie Inhalte als Herausforderung für Wirtschaft Wissenschaft und Politik, MFG Stiftung Baden-Württemberg, Zentrum für Europäische Wirtschaftsforschung GmbH, Fraunhofer-Institut für System- und Innovationsforschung, Stuttgart - Mannheim - Karlsruhe 2008.

36 Fakt pojawienia się serwisów społecznościowych stawia nowe wyzwania przed wyszukiwarkami internetowymi. Odpowiedzią na zainteresowanie użytkowników bieżącymi treściami może stać się technologia wyszukiwania w czasie rzeczywistym, która - obok wyników tradycyjnego wyszukiwania - daje szansę śledzenia strumienia treści generowanego przez użytkowników serwisów społecznościowych. Por. K. Żernicka, Wyszukiwanie w czasie rzeczywistym - przyszłość internetu?, „e-mentor” 2010, www.e-mentor.edu.pl.... nr 4, s. 23 i następne.

37 Por. L. Lessig, Wolna Kultura, WSiP, Warszawa 2005; Ch. Anderson, Długi ogon. Ekonomia przyszłości?, Media Rodzina, Warszawa 2008.

38 Problem wspierania budzi natomiast zastrzeżenia, że taką szansę mają przede wszystkim publikacje z obszarów priorytetowych. Najbardziej typowym czynnikiem zapewniającym autorowi zwolnienie z ponoszenia kosztów jest przynależność instytucjonalna, np. do uniwersytetu lub instytutu badawczego. Część modeli biznesowych ma charakter hybrydowy.

39 Por. T. Kreutzer, Das Modell des deutschen Urheberrechts und Regelungsalternativen, Nomos, Baden-Baden 2008.

40 Por. R.M. Hilty, A. Peukert (red.), Interessenausgleich im Urheberrecht, Nomos, Baden-Baden 2004.

41 Por. P. Gawrysiak, Licencje Creative Commons vs. Open Source, materiały z konferencji Wolne oprogramowanie a wolna treść, WPiA UW, Warszawa, 25.04.2008.

42 Należy w tym kontekście przypomnieć gradację czterech wolności R. Stallmana:
•wolność zerowa: prawo do uruchomienia i wykorzystywania programu (jako narzędzia) w dowolnym celu,
•wolność pierwsza: prawo do analizy sposobu działania programu i jego modyfikacji dla własnych potrzeb,
•wolność druga: prawo do kopiowania i redystrybucji programu, tak by inni mogli go wykorzystać,
•wolność trzecia: prawo do poprawiania programu i do upubliczniania poprawek, tak aby korzyść mogła odnieść cała społeczność.

43 Licencje CC posiadają następujące cechy: adhezyjny charakter (wzorzec umowy „narzucany” przez twórcę i niepodlegający negocjacji i modyfikacji), nieodpłatność, bezterminowość, niewyłączny charakter, brak możliwości wypowiedzenia licencji, zakaz stosowania DRM (Digital Rights Management), zasada: naruszenie oznacza wygaśnięcie licencji, zakaz sublicencjonowania, ograniczenie odpowiedzialności odszkodowawczej, brak gwarancji, klauzula „bez utworów zależnych”, „przekazanie” licencji przy okazji każdego udostępnienia utworu licencjonowanego na zasadach CC. Por. W. Machała, Cywilnoprawne aspekty licencji Creative Commons, materiały z konferencji Wolne oprogramowanie a wolna treść, WPiA UW, Warszawa, 25.04.2008.

44 Por. non-waivable v. waivable compulsory license schemes, a także voluntary license schemes: K. Siewicz, Licencje Creative Commons - prezentacja wersji 3.0, materiały z konferencji Wolne oprogramowanie a wolna treść, WPiA UW, Warszawa, 25.04.2008; K. Siewicz, Towards an Improved Regulatory Framework of Free Software. Protecting User Freedoms in a World of Software Communities and eGovernments, University of Leiden, 2010.

45 W przypadku repozytorium odpowiedzialność może np. dotyczyć sytuacji, w których pracownik naukowy domaga się usunięcia z bazy danych opracowania będącego plagiatem niepublikowanej pracy doktorskiej lub w inny sposób naruszającego cudze prawa (np. książka historyczna, która w niekorzystnym świetle przedstawia dzieje rodziny X w okresie nazistowskim). W przypadku wykazania takich naruszeń operator repozytorium może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą, chyba że wykaże, że o niczym nie wiedział lub przy dołożeniu należytej staranności nie mógł się dowiedzieć. Por. M.P. Weber, Haftungsrechtliche Risiken beim Betrieb institutionellen Repositorien, [w:] G. Spindler, (red.), Rechtliche Rahmenbedingungen von Open Access-Publikationen, Universitätsverlag Göttingen, 2006.

46 Przykładowo - trudno określić, czy nadawanie tylko w internecie (webcasting) lub równoczesne nadawanie w internecie i w tradycyjnych mediach RTV (simulcasting) jest tym samym, co nadawanie dotychczas tylko w tradycyjnych mediach, skoro pojawiają się usługi pośrednie między komunikacją rozsiewczą (point-to-multi-point) a komunikacją porozumiewawczą (point-to-point), np. shift-TV czy near VoD, w których można sobie wybrać czas odbioru. Co z punktu widzenia prawnego zmienia się, jeśli słuchanie lub oglądanie następuje w czasie rzeczywistym (streaming) - w stosunku do sytuacji, w której istnieje możliwość zapamiętania audycji na urządzeniu użytkownika (downloading)? Czym jest zapisanie w pamięci tymczasowej RAM? Takich pytań stawia się wiele. Por. A. Seidl, M. Maisch, Fernsehen der Zukunft - Aufnahme der audiovisuellen Mediendienste auf Abruf in das Telemediengesetz, „Kommunikation & Recht” 2011, nr 1, s. 11 i nast.; por. też: S. Schweda, Die audiovisuellen Medien im reformierten EG-Rechtsrahmen für elektronische Kommunikation, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 2, s. 81 i następne.

47 Por. F. Coudert, E. Werkers, In the Aftermath of the Promusicae Case; How to Strike the Balance?, „International Journal of Law and Information Technology” 2008, t. 18, nr 1.

48 Por. G. Urbas, K. Fouracre, Obligations and Liability of ISPs as Guardians of Internet Content: Comparative Perspectives, „Computer Law Review” 2010, nr 2, s. 33 i nast., a także: R.H. Weber, Internet Service Provider Liability. The Swiss Perspective, R. Polak, The Legal Classification of ISPs. The Czech Perspective, M. Peguera, Internet Service Providers’ Liability in Spain. Recent Case Law and Future Perspectives, „Journal of Intellectual Property, Information Technology and E-Commerce Law” 2010, nr 1; www.jipitec.eu. [03.04.2011].

49 Por. S. Schweda, dz.cyt, s. 81 i nast.; R. Klotz, A. Brandenberg, Der Novellierte EG-Rechtsrahmen für elektronische Kommunikation, „Multimedia und Recht” 2010, nr 3, s. 147 i nast.; A. Ferti, The Internet Freedom Provision of the EU Telecoms Package, „Computer Law Review” 2010, nr 1, s. 1 i nast.; L. Feiler, New Approaches to Network and Information Security Regulation: The EU Telecoms Package, „Computer Law Review” 2010, nr 2, s. 43 i następne.

50 Por. B. Danckert, F.J. Mayer, dz.cyt., s. 219 i nast.; Ch. Lindner, dz.cyt., s. 292 i następne.

51 Por. H. Krieg, Twitter und Recht, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 2, s. 73 i nast.; U. Gabriel, S. Albrecht, Filesharing-Dienste, Grundrechte und keine Lösung?, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5, s. 392 i nast., M.A. Kuppers, US Copyright Infringement by Filesharing: Statutory Damages, „Computer Law Review” 2010, s. 39 i nast.; F. Radmann, Kino.ko - Filmegucken kann Sünde sein, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht” 2010, nr 5, s. 387 i następne.

52 Por. D. Heckmann, Smart Life - Smart Privacy Management, „Kommunikation & Recht” 2011, nr 1, s. 1 i nast.; D. Heckmann, Vertrauen in virtuellen Räumen? Rechtssiechere Internetnutzung zwischen Fake und Faszinosum, „Kommunikation & Recht” 2010, nr 1, s. 1 i następne.

53 Por. T. Nägele, S. Jacobs, Rechtsfragen des Cloud Computing, „Zeitschrift für Urheber- und Medienrecht”, 2010, nr 4, s. 281 i nast.; C.F. Nordmeier, Cloud Computing und Internationales Privatrecht, „Multimedia und Recht” 2010, nr 3, s. 151 i nast.; S.E. Schulz, Cloud Computing in der öffentlichen Verwaltung, „Multimedia und Recht” 2010, nr 2, s. 75 i nast.; por też: G. Spindler, Rechtliche Rahmenbedingungen des Software as a Service Konzepts, M.A. Casumano, Will SaaS and Cloud Computing Become a New Industry Platform?, F. Bandulet, W. Faisst, H. Eggs, S. Otyepka, S. Wenzel, Software as a Service as Disruptive Innovation in the Enterprise Application Market, [w:] A. Benlian, T. Hess, P. Buxbaum (red.), Software as a Service. Anbieterstrategien, Kundenbedürfnisse und Wertschöpfungsstrukturen, Gabler, Wiesbaden 2010.