AAA

Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska, Europa, USA - recenzja

Stanisław Macioł

Osiągnięcie sukcesu w procesie budowania gospodarki innowacyjnej i konkurencyjnej, określanej mianem gospodarki opartej na wiedzy, zależy m.in. od sprawności funkcjonowania systemu nauki i szkolnictwa wyższego oraz jakości kształcenia i badań. Te kwestie znalazły swój wyraz m.in. w komunikacie Komisji Europejskiej z lutego 2003 roku pt. Rola uniwersytetów w Europie Wiedzy2 oraz w komunikacie Komisji do Rady i Parlamentu Europejskiego z maja 2006 roku - pt. Realizacja programu modernizacji dla uniwersytetów: edukacja, badania naukowe, innowacje3.

W tym drugim dokumencie wymieniono dziewięć obszarów - zadań, od których zależy unowocześnienie europejskich szkół wyższych i wykorzystanie ich ogromnego potencjału. Należy do nich: zniesienie barier wokół uniwersytetów w Europie, zapewnienie prawdziwej autonomii i rozliczalności uniwersytetów, dostarczanie bodźców dla ustrukturyzowanych partnerstw ze środowiskiem biznesu, dbanie o właściwe połączenie kwalifikacji i umiejętności dla rynku pracy, zmniejszenie braków w finansowaniu i zwiększenie skuteczności finansowania w dziedzinie kształcenia i badań, zwiększenie interdyscyplinarności i transdyscyplinarności, aktywowanie wiedzy poprzez współdziałanie ze społeczeństwem, nagradzanie doskonałości na najwyższym szczeblu, sprawienie, aby Europejski Obszar Szkolnictwa Wyższego i Europejska Przestrzeń Badawcza stały się bardziej zauważalne i atrakcyjne w świecie.

Problemy, z jakimi borykają się europejskie uniwersytety, dotyczą również polskich uczelni. Z dostępnych opracowań i analiz sytuacji w szkolnictwie wyższym oraz na rynku pracy (w gospodarce) wynika konieczność systemowego, kompleksowego podejścia zarówno do reformy nauki, jak i edukacji. Z analiz oraz dyskusji środowiskowych, m.in. na VIII Kongresie Ekonomistów Polskich w 2007 roku, wynika, że polskie szkoły wyższe powinny aktywniej dążyć do poprawy swojej pozycji, zwiększyć atrakcyjność i użyteczność programów kształcenia i badań, podnieść ich jakość, wdrożyć profesjonalne metody zarządzania oraz być bardziej autonomiczne i zdecydowanie lepiej dofinansowane.

W ten szeroki zakres uwarunkowań rozwojowych, rozważań i prac nad reformą szkolnictwa wyższego - w wymiarze globalnym, regionalnym i krajowym - bardzo dobrze wpisuje się książka Jerzego K. Thieme. Jak pisze autor na samym jej początku: Jest to książka o konieczności i sposobach naprawy polskiego szkolnictwa wyższego, wynikających z analizy porównawczej systemów w Europie, w USA i w Polsce. W tym kontekście nawet pobieżna lektura wszystkich siedmiu części tej publikacji pozwala w pełni zgodzić się z cytowaną opinią.

W części pierwszej książki J.K. Thieme przedstawia obraz światowego szkolnictwa wyższego m.in. poprzez pryzmat najważniejszych rankingów uniwersyteckich, wskazując jednocześnie na kryzys europejskich uniwersytetów oraz wyraźne oznaki zapaści intelektualnej Polski. O tym ostatnim świadczyć ma lista kilkunastu szczególnie niepokojących wskaźników4, które autor wybrał ze statystyk opublikowanych w latach 2007-2008. Dotyczą one m.in. bardzo niskiej pozycji Polski w Europie pod względem całkowitego kapitału intelektualnego, innowacyjności, liczby patentów, liczby cytowań polskich naukowców, stopnia dostosowania edukacji do potrzeb rynku pracy czy też bardzo odległego miejsca najlepszych polskich uniwersytetów w rankingach światowych.

Część druga pracy zawiera analizę kilku funkcjonujących w świecie modeli szkolnictwa wyższego oraz precyzuje następujące pojęcia: polityka edukacyjna, model, system i ustrój tegoż szkolnictwa. Opierając się na opisie klasycznego modelu organizacyjnego szkolnictwa wyższego B.R. Clarka (1983)5, w postaci tzw. trójkąta wpływów (jego wierzchołkami są: władza państwowa, oligarchia akademicka i rynek), J.K. Thieme przedstawia bliżej trzy modele szkolnictwa: z przewagą władzy państwa nad szkołami wyższymi (francuski, sowiecki), rynkowy (angloamerykański lub ogólniej anglosaski) oraz model z dużą rolą oligarchii akademickiej (humboldtowski lub germański). Autor prezentuje też model V.F. Voughta (1989)6 - oparty na sposobach sprawowania zewnętrznego nadzoru nad uczelniami (bezpośredniej kontroli państwa, jak w Europie kontynentalnej lub pośredniego nadzoru, jak w Ameryce i Anglii) oraz model D. Brauna i F-X. Merriena (1999)7 - wynikający z relacji między trzema podstawowymi czynnikami, tj. siłą (dużą, małą) bezpośredniego nakazowo-materialnego oddziaływania państwa na szkoły wyższe, sposobami pośredniego prawno-proceduralnego oddziaływania państwa (ścisła, luźna regulacja prawna) oraz politycznie preferowanym systemem wartości wyższego wykształcenia (charakter kulturowy, usługowy). Na tle przytoczonych opisów modeli, powstałych z różnych kombinacji powyższych czynników, jak i m.in. wcześniej analizowanych rankingów najlepszych uczelni, trudno polemizować ze stwierdzeniem autora, że modele bardziej efektywne mają cechy rynkowe, a mniej efektywne - cechy biurokratyczne8.

Istotne w drugiej części publikacji jest wykorzystanie pojęcia ładu akademickiego (academic governance lub university governance) jako narzędzia w analizie modelu szkolnictwa wyższego różnych krajów. Autora interesuje zewnętrzny ład akademicki - obejmujący narodowy lub regionalny wpływ i nadzór nad uczelniami, czyli zasady działania systemu szkolnictwa wyższego, jak i wewnętrzny ład akademicki - uczelniane regulacje i rozwiązania organizacyjne, czyli ustrój uczelni. Ta część pracy zawiera również poglądy kilku wybitnych ekonomistów na temat wpływu wykształcenia i wiedzy na wzrost gospodarczy, opisy wybranych form edukacji transgranicznej oraz wyjaśnienia pojęcia dobra prywatnego i publicznego w kontekście wykształcenia wyższego.

Z perspektywy Stanów Zjednoczonych, w których wykształcenie wyższe było i jest traktowane jako dobro prywatne, J.K. Thieme jednoznacznie stwierdza: Nie ma żadnego powodu, aby studia traktować jako dobro publiczne i żeby wszyscy podatnicy pokrywali całość kosztów wykształcenia nielicznych wybranych i uprzywilejowanych osobników9. W obecnej sytuacji politycznej Polski trudno jednak sobie wyobrazić, aby rządzący zechcieli podjąć - bardzo niepopularną społecznie, choć merytorycznie zasadną - decyzję o wprowadzeniu chociażby częściowej odpłatności za studia stacjonarne w uczelniach publicznych, np. za studia na drugim kierunku. Pozostaje w związku z tym do rozwiązania problem zakresu publicznego finansowania społecznego modelu funkcjonowania polskich uczelni.

Część trzecia książki poświęcona jest europejskiemu szkolnictwu wyższemu, w tym zwłaszcza opisowi działań reformatorskich podejmowanych przez kraje uczestniczące w realizacji procesu bolońskiego. Autor dostrzega pozytywne elementy tego procesu odnoszące się głównie do stworzenia warunków dla mobilności studentów i umiędzynarodowienia uczelni oraz porównywalności wykształcenia. Należy zgodzić się ze stwierdzeniem, że europejskie szkolnictwo wyższe wymaga jednak bardziej zdecydowanych reform, które powinny dotyczyć modelu organizacyjnego szkolnictwa, autonomii uczelni, ich finansowania, dostępności studiów oraz konkurencji.

W części czwartej J.K. Thieme analizuje amerykańskie szkolnictwo wyższe, które jest mu szczególnie bliskie, m.in. z racji kilkuletniego prowadzenia zajęć na tamtejszych uniwersytetach, jak i pracy w instytucjach finansowych i gospodarczych. Wyraźna fascynacja autora systemem szkolnictwa wyższego w USA w dużej mierze uzasadniona jest sukcesami amerykańskich uniwersytetów (m.in. zdecydowanie przewodzą i dominują liczebnie na listach rankingowych najlepszych uczelni na świecie10, zatrudniają 70 proc. wszystkich noblistów, przyciągają najlepszych na świecie kandydatów na studia), ich wewnętrzną organizacją i metodami zarządzania oraz funkcjonowaniem na zasadach rynkowej konkurencji, przy minimalnej ingerencji rządowej. Należy zauważyć, że jakkolwiek liczba uczelni i studentów w Europie i w USA jest porównywalna, to szkolnictwo amerykańskie jest bardziej różnorodne i zróżnicowane jakościowo. Przykładowo w 2005 roku wśród 4278 szkół wyższych (ponadmaturalnych) były 2584 uczelnie dwuletnie (ich ukończenie pozwala wejść na III rok studiów licencjackich, które w Stanach Zjednoczonych trwają cztery lata i kończą się tytułem (bachelor) i 1684 uczelnie czteroletnie lub dłuższe (w tym uniwersytety prowadzące dydaktykę i badania naukowe), a w 2007 roku na studiach licencjackich kształciło się 15,6 mln studentów, na magisterskich - 2,6 mln11. W Stanach Zjednoczonych uczelnie są instytucjami stanowymi lub prywatnymi, z wyjątkiem uczelni wojskowych, które podlegają rządowi federalnemu. Najwyższą władzą w uczelni stanowej jest rada zarządzająca (powiernicza), mianowana przez władze stanowe z chwilą nadania uczelni licencji i statutu, a za funkcjonowanie uczelni odpowiada jej prezydent (rektor). Zadania rady zarządzającej, prezydenta, rektora ds. akademickich, dziekana, senatu i innych grup, w tym studentów, w zarządzaniu uczelnią są szczegółowego opisane przez autora w podrozdziale 4.2 - dotyczącym ładu akademickiego. Interesującym fragmentem tej części publikacji jest prezentacja dwóch istotnych problemów szkolnictwa amerykańskiego, tj. dyskusji wokół systemu dożywotniego zatrudnienia pracowników akademickich (tenure) oraz zasad oceny jakości wykształcenia (propozycje odejścia od kryterium w postaci wysokości i jakości nakładów na wykształcenie na rzecz oceny wyników kształcenia).

Trzy kolejne części poświęcone są szkolnictwu wyższemu w Polsce. Pierwsza z nich (część piąta) zawiera opis systemu tego szkolnictwa po 1990 roku oraz jego analizę w kategoriach zewnętrznego i wewnętrznego ładu akademickiego, w kontekście ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym - z lipca 2005 roku. W kolejnych podrozdziałach można znaleźć krytyczne opinie autora dotyczące: finansowania uczelni (niedoskonałość algorytmu podziału dotacji), programów nauczania (niska jakość i niedostosowanie do wymagań rynku pracy), kontroli jakości kształcenia (redefinicja zadań Państwowej Komisji Akredytacyjnej), ścieżki kariery naukowej (zbyt długa) oraz regulacji prawnych w dziedzinie szkolnictwa wyższego (nadmiar i zbytnia szczegółowość). Opinie te poparte są przykładami środowiskowych ocen szkolnictwa wyższego oraz wynikami raportu Autodiagnoza polskiego środowiska naukowego z listopada 2007 roku.

Część szósta zawiera przegląd propozycji naprawy polskiego systemu szkolnictwa wyższego, formułowanych przez: środowisko akademickie, Instytut Badań nad Gospodarką, Bank Światowy, OECD, a także resort nauki i szkolnictwa wyższego12.

Końcowa, wnioskowa część pracy zawiera uwagi autora na temat wizji przyszłości kraju, priorytetów w polityce edukacyjnej (według J.K. Thieme powinno ich być pięć: zróżnicowanie i konkurencja, umiędzynarodowienie uczelni i nauki, pogodzenie aspektu kulturowego i usługowego wyższego wykształcenia, odpowiedzialność państwa za jakość wyższego wykształcenia, poprawa sytuacji finansowej uczelni) oraz postulowanego modelu szkolnictwa wyższego.

Recenzowana publikacja ma cztery szczególnie istotne zalety, którymi są: aktualność tematyki, liczne międzynarodowe porównania, wieloaspektowa diagnoza szkolnictwa (choć bez sfery badań naukowych) oraz zestaw propozycji zmian w polskim szkolnictwie wyższym.

Autor, ekonomista i pracownik akademicki z doświadczeniem w zarządzaniu polską uczelnią niepubliczną, znający realia uczelni amerykańskich oraz gospodarki, zdecydowanie opowiada się za konkurencją. Główne źródło problemów polskiego i europejskiego szkolnictwa wyższego dostrzega właśnie w jej braku. Jeśli konkurencja nie będzie obowiązywała w całym systemie szkolnictwa, jak również wewnątrz uczelni, to nie będzie możliwości przyciągnięcia do Polski (i Europy) najlepszych profesorów i opracowania najwyższej jakości programów kształcenia13. Należy dodać, że autor w szkolnictwie wyższym USA upatruje wzorzec dla Europy, ale nie wszystko da się przenieść lub zaadaptować. Można wykorzystać część metod zarządzania, próbować wiązać ład akademicki z ładem korporacyjnym, zwiększać odpowiedzialność uczelni za jakość kształcenia (tu np. wskazane byłoby odejście od państwowych dyplomów na rzecz dyplomów firmowanych przez uczelnie, przynajmniej te najlepsze), tworzyć centra doskonałości oraz stwarzać warunki dla konkurencyjności, ale trudno sobie wyobrazić, aby kraje europejskie przeszły na czteroletnie studia licencjackie, skoro niedawno w Deklaracji Bolońskiej przyjęły 3-letni wymiar tych studiów, a także w pełni urynkowiły swoje systemy edukacji wyższej (względy społeczne).

Autor jest zdecydowanym zwolennikiem angażowania na stanowiska rektorów polskich uczelni specjalistów od zarządzania. Jego zdaniem rektorzy wybierani na kilka lat spośród profesorów nie mają wystarczającej wiedzy i kompetencji do zarządzania dużym uniwersytetem14. Przyjmując, że kompetencje są wypadkową kwalifikacji i doświadczenia zawodowego, ta opinia wydaje się być dla znacznej części obecnych rektorów krzywdząca, gdyż nie uwzględnia samodzielnego zdobywania kompetencji wyznaczonych standardami zawodowymi, doświadczenia oraz tzw. otoczenia społeczno-politycznego i organizacyjno-prawnego, w jakim funkcjonują polskie uczelnie. W szczególności nie uwzględnia kompetencji wynikających z ustaw i uprawnień, jakie formalnie mają rektorzy uczelni publicznych.

Podsumowując, recenzowana książka zawiera szereg interesujących propozycji konkretnych zmian w polskim szkolnictwie wyższym i jakkolwiek niektóre z nich nie są nowe, to zostały tu usystematyzowane i jednoznacznie sformułowane (np. priorytety w polityce edukacyjnej). Pewnym mankamentem pracy jest zbyt skromny wykaz bibliograficzny opracowań i nazwisk polskich naukowców. Ponadto "przejrzystość" prezentacji jest niekiedy zakłócana powtarzaniem twierdzeń i opinii, które znajdują się w obszernym tekście wprowadzającym "Od Autora". Z drugiej jednak strony niektórzy czytelnicy są zadowoleni, gdy znajdują we wprowadzeniu do książki (streszczeniu) i niekiedy w podsumowaniu ogólne reasumpcje z danego rozdziału tematycznego.

Książka ta inspiruje do samodzielnego i zespołowego myślenia o polskiej edukacji i jakości kształcenia na tle europejskich i światowych trendów w organizacji oraz funkcjonowaniu systemów szkolnictwa wyższego. Jest ona godna polecenia wszystkim osobom i instytucjom odpowiedzialnym za reformę szkolnictwa wyższego i przyszły poziom wykształcenia Polaków, a także szerszemu gronu czytelników, w tym rodzicom potencjalnych kandydatów na studia. Może i powinna być ona przydatna każdemu, kto konstruktywnie podejdzie do planowania przyszłości i będzie poszukiwał społecznej akceptacji dla niezbędnych nowych rozwiązań ustrojowych w dziedzinie szkolnictwa wyższego.

INFORMACJE O AUTORACH

STANISŁAW MACIOŁ

Autor jest doktorem nauk ekonomicznych, absolwentem Wydziału Ekonomiki Produkcji Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie (obecnie: Szkoła Główna Handlowa). Od 2002 roku pełni funkcję dyrektora Ośrodka Rozwoju Studiów Ekonomicznych SGH. Jest kierownikiem zespołu redakcyjnego katalogu Informator SGH - zawierającego opis oferty programowej i dydaktycznej Szkoły oraz członkiem Senackiej Komisji Programowej i Komitetu Głównego Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej przy Polskim Towarzystwie Ekonomicznym. Zajmuje się problematyką edukacji ekonomicznej na poziomie wyższym, organizacją i programami studiów, jakością kształcenia oraz rynkiem pracy absolwentów uczelni.

 

  • Recenzja książki Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska, Europa, USA

Informacje o autorach

Stanisław Macioł
arrow zobacz inne artykuły autora

Przypisy

1 J.K. Thieme, Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska, Europa, USA, Difin, Warszawa 2009.

2 The role of the universities in the Europe of knowledge, Communication from the Commission of the European Communities, Bruksela, 05.02.2003; COM (2003) 58, eur-lex.europa.eu. [25.05.2009].

3 Communication from the Commission to the Council and the European Parliament, Delivering on the modernisation agenda for universities: education, research and innovation, COM (2006) 208. Komunikat w języku polskim znajduje się na stronie: eur-lex.europa.eu/L.... [25.05.2009].

4 J.K. Thieme, Szkolnictwo wyższe..., dz. cyt., s. 38-41.

5 Tamże, s. 47-50.

6 Tamże, s. 50-51.

7 Tamże, s. 51-59.

8 Tamże, s. 59.

9 Tamże, s. 72.

10 W najnowszym rankingu Shanghai Jiao Tong University World Ranking 2008 - Top 500 World Universities w pierwszej dziesiątce znalazło się 8 uniwersytetów amerykańskich i tylko 2 z Europy: University of Cambridge (4. miejsce) i University of Oxford (10. miejsce); kolejny na tej liście nieamerykański uniwersytet zajmuje dopiero 19. miejsce i jest nim The University of Tokyo. W tym rankingu Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski zajmują miejsca w czwartej setce, natomiast wśród uczelni europejskich są one na miejscach 125-168. Źródło: www.arwu.org/rank20.... [25.05.2009].

11 J.K. Thieme, Szkolnictwo wyższe..., dz. cyt., s. 152.

12 Projekt założeń reformy z kwietnia 2008 roku.

13 J.K. Thieme, Szkolnictwo wyższe... dz. cyt., s. 376.

14 Tamże, s. 375.