AAA

Którędy do sukcesu?

Znowu nostalgicznie o starcie w dorosłe życie...

Grzegorz Myśliwiec, Paweł Garczyński

Do jednego z największych sklepów z puzzlami w Warszawie wchodzi bardzo młody człowiek. Pewnym krokiem podchodzi do lady sklepu i prosi sklepikarza o najtrudniejszą układankę, jaką tylko można zakupić w tym sklepie. - Dobrze, młody człowieku. Polecam ci układankę z gatunku "Najsłynniejsze Krajobrazy". 500 elementów. Będziesz ją układał pół dnia - zapewnia sprzedawca. Góra pół godziny. Z zegarkiem na lewej ręce - pewnie, butnie i arogancko odpowiada chłopiec. - W takim razie, mój mały przyjacielu, zaproponuję ci układankę "Dar Młodzieży". Ten piękny statek to 3000 elementów... Chłopiec dalej był nieusatysfakcjonowany. Poirytowany sprzedawca nie wytrzymał i zakończył rozmowę w następujący sposób: - Wiesz co, mój ty mały, ambitny przyjacielu. Kup sobie kilogram bułki tartej i przy pomocy pęsety ułóż z tego rogalika (...).

Dwa piękne słowa: ambitny i umotywowany

Ambicja to piękna rzecz. Motywacja także. Często postrzega się obie te cechy jako zalety. Człowiek ambitny i odpowiednio umotywowany dąży do osiągnięcia określonego celu. Rogalik z kilograma bułki tartej? Nic trudnego dla człowieka o określonej motywacji i ambicji1. W każdym razie: do zrobienia, prędzej czy później. W końcu człowieka scharakteryzowanego tylko przez te dwa kryteria cechuje przede wszystkim to, że ma dużo woli do osiągnięcia perfekcji w tym, czego podjął się sam, lub co ma do zrobienia2.

Trzy piękne słowa: ambitny, umotywowany, uczciwy

Ambitny i umotywowany to bardzo piękne słowa. Ale czy zawsze? Niewątpliwie dzięki ludziom wytyczającym sobie pewne cele, ambitnym, umotywowanym, świat idzie do przodu. Poszczególne dziedziny naszego codziennego życia się rozwijają. Wszyscy są szczęśliwi. Ambicja i motywacja może mieć jednak także wymiar chorobliwy. Po trupach do osiągnięcia celu? Na małych, kolorowych karteczkach, przylepionych do monitora komputera, mających przypominać każdego dnia co jest do zrobienia "na wczoraj" lub na najbliższą przyszłość, może pojawić się także imię i nazwisko współpracownika. Osoby, którą wypadałoby zastąpić. Zachowanie takiego człowieka pozbawione jest szlachetnych reguł fair play, elementarnych zasad moralności i etyki. Jakkolwiek byśmy tego nie nazwali - człowiek ten nie postępuje dobrze, ani też uczciwie. Zresztą, w dzisiejszych czasach, nawet słowo uczciwość nabiera całkiem nowego znaczenia. Ty oszukiwałeś, i ja oszukiwałem. Graliśmy uczciwie. Wygrał lepszy (...). To słowa Jana Nowickiego skierowane do Andrzeja Pieczyńskiego po skończonej partii pokera, pochodzące z klasyki kinematografii polskiej, czyli filmu Wielki Szu, w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego. Pomyśleć, że film miał swoją premierę w 1983 r., a niektóre treści przekazywane przez występujących w nim aktorów praktycznie do tej pory nie straciły na aktualności i ważności.

Cztery piękne słowa: ambitny, umotywowany, uczciwy, a nawet artysta

W jednym z naszych pierwszych felietonów3, obok kilku innych wątków, zastanawialiśmy się nad cechami, które powinny charakteryzować osobę wiążącą swoją przyszłość z zawodem ekonomisty. Bowiem człowiek może być artystą w czymkolwiek. (...) To zależy od tego, jak dobry w tym jest (...) - jak to bardzo ładnie ujął znany amerykański aktor, Christopher Walken, w filmie Człowiek w ogniu4. Aczkolwiek odpowiedź na pytanie: być artystą czy też nie, często zależy nie tylko od określonej charakterystyki i umiejętności wykonywania określonej pracy o pewnym standardzie. Zgadza się, człowiek może być artystą w czymkolwiek. Może, ale nie musi.

Pierwsza praca - podarunek, ślepy los czy przyrodzone prawo jednostki?

To zasadne pytanie, jakie są społeczne i psychologiczne przesłanki przesłanki przejścia z roli ucznia do roli aplikanta. Czy jest to społecznie kontrolowane, czy jesteśmy rzuceni w bezmiar oceanu biznesu na marnej tratwie?

Furtka do sukcesu nr 1 - filantrop

Czy spotkamy na swoim starcie w dorosłość kogoś absolutnie obiektywnego, kto okaże nam maksimum zrozumienia i bezinteresownej sympatii. Może większość naszych potencjalnych partnerów taka powinna być. Postać tę nazwaliśmy filantropem.

Tu może nas czekać uchylona furtka do sukcesu, jeśli oczywiście aplikant znajdzie się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie i o ile - jak już wspomnieliśmy - ktoś stworzy mu warunki do działania, tudzież zagospodaruje potencjał i talent tej osoby. Nawet podpowiadając czy też doradzając od czasu do czasu, jeśli ktoś wyrazi na to zgodę i jeśli sytuacja naprawdę tego wymaga. Czyli musi to być wielki filantrop. Osoba ta może sobie pozwolić na "ekstrawagancję" dla dobra firmy, a także własnego, jako zatrudniającego.

Są to także wybory bardziej skomplikowane, jak zatrudnienie najlepszych kandydatów do realizacji danego przedsięwzięcia. O ile oczywiście możliwe jest zatrudnienie tego najlepszego, a nie po prostu osoby najbardziej odpowiadającej potrzebom danego projektu właśnie w tym a nie innym czasie. Osoby, dzięki której dane zamierzenie ma szansę powodzenia.

Furtka do sukcesu nr 2 - protektor

Czasem zamiast głównego wejścia do sukcesu są boczne drzwi lub wręcz kuchenne. Czy powinniśmy w ogóle ich szukać?

Tyle już o tym napisano, że 80% zatrudnionych w ostatnim czasie..., że trzeba coś z tym zrobić..., że nigdy więcej...

Zachowanie to jest o tyle właściwe, że - przyznajmy przecież - w tym przypadku nikt nic nikomu nie darował, i może właśnie z tego powodu, w tej konkretnej sytuacji, nikt nikomu po prostu nie daruje. Coś za coś.

Furtka do sukcesu nr 3 - karuzela

Niektóre osoby porównują to, co się dzieje obecnie w naszej gospodarce czy też w kulturze całego świata zachodniego do wesołego miasteczka. Porównanie to nie jest wcale takie niedorzeczne, ani tym bardziej złośliwe, jak to się może niektórym wydawać. Przede wszystkim ze względu na to, że wizytówką takiego miejsca rozrywki jest karuzela. Urządzenie obracające się zazwyczaj bardzo, ale to bardzo szybko. Takie jest praktycznie dzisiejsze życie. A przykłady tego stanu rzeczy oczywiście można mnożyć. Praca nie 8, ale 10 czy też 12 godzin na dobę. Przewracanie najmniej ważnych papierków tego świata albo kreowanie wielkich kampanii reklamowych. Karuzela, koło fortuny, los, ślepy traf... jak wiele od niego zależy. Dlaczego jeden odnosi duży sukces, a drugi mniejszy? Brak logicznych wytłumaczeń!

Przychodzi wreszcie ta wymarzona szansa...

Wilcze doły na drodze do sukcesu - miejsce Dżina i tak jest w butelce...

Kiedy ktoś widzi człowieka, który ma predyspozycje do zrobienia czegoś większego, bardzo często zachowuje się jak dziecko kurczowo ściskające swego ulubionego misia.

Z ust wydobywa się wiele zdań - kluczy o treści: Ty musisz się jeszcze długo uczyć pod okiem swojego mentora/opiekuna/starszego kolegi5 lub Abyśmy się dobrze zrozumieli, nie chcemy, aby ktokolwiek wdrażał nam tutaj innowacje czy też zmieniał cokolwiek w firmie przez najbliższe kilka lat. Wprawdzie poszukiwaliśmy ambitnego pracownika, ale ta ambicja ma się przełożyć raczej na określone wyniki firmy a nie na realizację osobistych ambicji czy też wdrażanie zmian itp. Jak to się mówi, wiele osób może by i chciało, ale... boją się. Takie jest codzienne życie. I tak oto prawdziwy lew czy też tygrys pokornie zostaje zaprowadzony do klatki, czarnego konia odprowadza się do stajni, a dżin z powrotem trafia do butelki6. Na czas nieokreślony, z możliwością natychmiastowego wypowiedzenia, jak to sformułowano w jednym z rodzajów umowy o pracę. Coraz rzadszym zresztą na polskim rynku pracy.

A jednak wypuszczamy Dżina z butelki - spełniaj życzenia....

Współczesny biznes, polityka i edukacja to sfery działania różnych osób, mających jednak jedno wspólne dążenie - wygrać i utrzymać się na rynku. Dróg jest wiele, cel - praktycznie tylko jeden. Tak jak różne jest podejście samych studentów do kwestii studiowania. Aczkolwiek każda z tych osób ostatecznie wychodzi z jednego, prostego założenia - trzeba zdobyć konkretny tytuł naukowy w określonym czasie, a potem znaleźć dobrą pracę. Ponieważ w tym kraju mieszka 40 milionów osób, z których "każda potrafi" (jak mówi stara maksyma), wierzymy w naszą młodzież i dopingujemy ją już od najmłodszych lat. Przyznajmy zatem, że każdy człowiek ma w życiu do ułożenia swojego rogalika. Niezależnie od tego, czy po jego ułożeniu czeka go kariera piekarza, czy też inna, bardziej odpowiedzialna; w Polsce lub też za granicą7. Bowiem człowiek może być artystą w czymkolwiek. (...) To zależy od tego, jak dobry w tym jest.

I tutaj pozwolimy sobie na zadanie kilku pytań ku refleksji... Jaki właściwie jest ten modelowy "najlepszy"? Menedżer? Ekonomista? Pracownik? Po prostu człowiek stworzony do działania na płaszczyźnie określonych dziedzin zawodowych, takich jak ekonomia, gospodarka, polityka, biznes. Czy charakteryzują go jakieś uniwersalne cechy, czy też może wymagania wobec niego definiuje się w zależności od przedsięwzięcia, do którego poszukujemy takiego człowieka? Czy współczesny system edukacji, nauki, studiów jest w stanie kształcić prawdziwych artystów? Ewentualnie, na jakie elementy należałoby zwrócić uwagę, aby osiągnąć ten cel? A może same pytania wystarczą, przeżute po stokroć...

Happy End

Pokora, to nie tylko nazwisko jednego ze znaczących aktorów w historii polskiej kinematografii, lecz wartość sama w sobie. Nasz bohater patrzy z pokorą właśnie na pewna rzecz.

Rzecz ta stanowi integralny element wyposażenia biurka naszego bohatera, stoi dumnie, ciągle nieskończony... rogalik. Sklejony z pojedynczych okruszków bułki tartej. Waga - jeden kilogram. W tym kraju mieszka w końcu 40 milionów osób..., z których "każda potrafi", jak mówi stare polskie powiedzenie...

INFORMACJE O AUTORACH

GRZEGORZ MYŚLIWIEC
Autor jest pracownikiem Centrum Pedagogiczneog SGH. Specjalizuje się w problematyce etyki i kultury pracy.










PAWEŁ GARCZYŃSKI
Autor jest absolwentem Szkoły Głównej Handlowej kierunków zarządzanie i marketing oraz stosunki międzynarodowe polityczne. Do obszaru zainteresowań naukowych zalicza negocjacje i ich składowe, osobowość człowieka, zagadnienia związane ze stereotypem, przywództwem i zarządzaniem ludźmi w organizacji.

 

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

dodaj komentarz dodaj komentarz

Przypisy

1 A poza tym wyposażonego w tubkę kleju i pęsetę.

2 Oczywiście o ile dostrzeże w tym sens. Ponieważ na dłuższą metę - z punktu widzenia motywacji i motywowania - nie należy wymagać osiągania cudów od osoby, która sama nie wierzy w sens tego, czego się podejmuje.

3 G. Myśliwiec, P. Garczyński, Aktywność w grupie rówieśniczej jako ważna cecha absolwenta SGH, "e-mentor" 2004, nr 1 (3), s. 25-26.

4 Obraz w reżyserii Tonyego Scotta został oparty na książce A.J. Quinnella.

5 Niepotrzebne skreślić.

6 Czy też zostaje nabity w butelkę - jak kto woli...

7 Drugi wariant jest dla wielu osób bardziej powszechny i lepiej rokujący na przyszłość.